„Zakute łby” – w ten sposób premier Donald Tusk nazwał na opublikowanym w poniedziałek nagraniu tych, którzy krytykują program SAFE.
Michał Wawer, wiceszef klubu Konfederacji, w rozmowie z DoRzeczy.pl powiedział, że czuje się niestety zażenowany tym, jaki jest poziom wypowiedzi premiera państwa polskiego i do jak niskiego poziomu schodzi pan premier, kiedy kończą mu się argumenty i zostają tylko wyzwiska.
Tusk o przeciwnikach SAFE: "Zakute łby"
Pytany, czy jego zdaniem Donald Tusk słucha argumentów przeciwników SAFE, czy nie do końca, odparł, że „premier albo nie chce słuchać tych argumentów, albo doskonale zdaje sobie sprawę ze wszystkich ryzyk i problemów, jakie się wiążą z programem SAFE”.
– Po prostu dla niego priorytetem jest wykonywanie poleceń płynących z Brukseli, a nie interesów państwa polskiego – dodał.
Największe zagrożenie płynące z SAFE
Michał Wawer pytany, jakie jest największe zagrożenie płynące z SAFE, wyjaśnił, że „największym zagrożeniem jest zaszycie w tym programie mechanizmu praworządności, podobnie jak wcześniej w wypadku KPO”.
– Jest to zagrożenie polegające na tym, że to narzędzie szantażu ze strony Unii Europejskiej wobec Polski. Ten mechanizm oznacza, że pod wpływem kaprysu, w dowolnym momencie podjętej arbitralnej decyzji Komisji Europejskiej, te pieniądze mogą zostać Polsce wstrzymane, a my i tak będziemy musieli je spłacać – zauważył.
Pieniądze zostaną zablokowane, jeśli w Polsce będzie prawicowy rząd?
Dopytywany, czy tak się może stać w momencie, kiedy po wyborach w 2027 roku będziemy mieć w Polsce prawicowy rząd, poseł Konfederacji odpowiedział, że „jest takie zagrożenie”.
– Widzieliśmy to przy KPO. Najpierw, kiedy rządził PiS, pieniądze były blokowane, potem przyszła do władzy Platforma Obywatelska, nic się nie zmieniło w sprawie praworządności, nic się nie zmieniło w żadnych ustawach, a pieniądze zostały odblokowane. Kaprys Komisji Europejskiej tu decyduje, a nie jakiekolwiek merytoryczne kryteria – ocenił.
SAFE niezgodny z Konstytucją. Co powinien zrobić prezydent?
Na uwagę, że pojawiają się też argumenty m.in. prof. Ryszarda Piotrowskiego, że SAFE jest niezgodne z Konstytucją, ale też z Traktatem o Unii Europejskiej i pytany, co w takim wypadku powinien zrobić prezydent Karol Nawrocki, przypomniał, że Konfederacja „od samego początku, kiedy tylko zaczęły się pojawiać pierwsze pomysły, później wykonane, żeby zaciągać wspólny dług Unii Europejskiej, mówiliśmy, że jest to niekonstytucyjne i sprzeczne z traktatami unijnymi”.
– Niestety, nasze argumenty nie znajdowały posłuchu, ani – co oczywiste – w Platformie, ale również w PiS-ie. Przecież Mateusz Morawiecki zgadzał się na pierwsze zadłużenia w okresie pandemii na KPO. Obecnie działamy w warunkach nielegalnego zadłużania się przez Unię Europejską. Oczywiście, prezydent powinien zrobić wszystko, co się da, żeby ten proceder ukrócić, i zatrzymać. W tym wypadku oznacza to, o co apelowaliśmy do pana prezydenta, czyli weto ustawy dotyczącej SAFE – powiedział Michał Wawer.
Czytaj też:
Znany ekspert nie zostawił suchej nitki na SAFE. "Pieniędzy nie dostaniemy"Czytaj też:
Tusk zwrócił się do opozycji. "Dotarło, zakute łby?"
