Kraj"Epidemia histerii wraca". Warzecha: Czy to nie pora przyznać, że COVID-19 jest po prostu jedną z chorób?

"Epidemia histerii wraca". Warzecha: Czy to nie pora przyznać, że COVID-19 jest po prostu jedną z chorób?

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Dodano 89
"Represyjne podejście, gdy idzie o kwarantannę, sprawi tylko jedno: że ludzie będą unikać lekarzy i nie będą się zgłaszać w przypadku wezwań (np. do pasażerów pociągu, gdzie jechała JEDNA zakażona osoba)" – ocenia w swoim komentarzu w "Super Expressie" Łukasz Warzecha.

Zdaniem publicysty restrykcyjne podejście rządu do kwarantanny może w wielu przypadkach skończyć się tragicznie. Jak podkreśla, rząd z przyczyn ekonomicznych nie dopuści do kolejnego zamrożenia gospodarki, ale za to "bez namysłu szermuje się instytucją kwarantanny".

"Wystarczy przewinąć się gdzieś, gdzie była też osoba zakażona, a lądujemy na dwa tygodnie w odosobnieniu. Nie możemy pracować, zajmować się dziećmi, wyjść choćby za próg własnego domu. W takiej sytuacji jest w tej chwili już prawie 99 tys. Polaków. Tak jakby na kwarantannie siedziało miasto wielkości mniej więcej Koszalina czy Słupska" – pisze.

Jak podkreśla, w sezonie jesienno-zimowym rośnie w Polsce liczba zachorowań na grypę, a objawy jednej i drugiej choroby są bardzo podobne. "Ile osób, które nieopatrznie zdecydują się odwiedzić lekarza, wyląduje na kwarantannie? Ile biznesów przez to zniknie? Ile osób straci pracę?" –zastanawia się publicysta.

Łukasz Warzecha zarzuca rządzącym brak odpowiedniego rozeznania w sytuacji, zarówno jeśli chodzi o kwestie gospodarcze, jak i psychologię ludzi.

"Represyjne podejście, gdy idzie o kwarantannę, sprawi tylko jedno: że ludzie będą unikać le-karzy i nie będą się zgłaszać w przypadku wezwań (np. do pasażerów pociągu, gdzie jechała JEDNA zakażona osoba)" – ocenia.

"Czy to nie pora, żeby przyznać w końcu, że COVID-19 jest po prostu jedną z chorób i tylko tak trzeba go traktować?" – dopytuje Warzecha.

Na koniec zaznacza, że "w całej Polsce w poważnym stanie jest 72 pacjentów zakażonych koronawirusem. 72 na 38 milionów ludzi".

Czytaj także:
Psycholog: Polacy wykazują nierealistyczny optymizm
Czytaj także:
Kontrola co tydzień. Restrykcje mogą objąć inne powiaty
Czytaj także:
Wracają obostrzenia. Znamy szczegóły

/ Źródło: se.pl

Czytaj także

 89
  • Realista IP
    Przy bardzo niskiej liczbie zgonów, około 9 na dobę, od miesiąca jesteśmy atakowani liczbami "zakażonych". Większość z nich czuje się świetnie i bez testu nie wiedziałyby, że są zakażone. " https://www.facebook.com/pawel.klimczewski/posts/10214744438639642
    Dodaj odpowiedź 8 2
      Odpowiedzi: 0
    • Emilian58 IP
      Gdzie leży prawda? Pewnie tam gdzie wszyscy wiedzą ale nikt się nie spodziewa?!
      Dodaj odpowiedź 4 2
        Odpowiedzi: 0
      • Polka IP
        O to przecież chodzi, żeby osób w szpitalu lub w ciężkim stanie było jak najmniej. Od początku starano się wypłaszczać krzywą wzrostu. Czy pan redaktor chce sytuacji jak we Włoszech, czy Hiszpanii? Powinien chyba najpierw porozmawiać z jakimiś specjalistami, lekarzami zanim wypowie się na szerokim forum... Tak mówić mogą tylko ludzie, którzy nie mieli z wirusem jeszcze do czynienia, choć może bardziej pan reprezentuje grupę żyjącą w jakiejś psychozie. bo żeby "nie móc wyjść za próg własnego domu, zajmować się dziećmi..." Chore to jakieś.
        Higiena, dystans, zasłanianie ust i nosa - czy to tak wielka cena za zminimalizowanie szans na złapanie wirusa...
        Dodaj odpowiedź 13 46
          Odpowiedzi: 3
        • i have CORONA IP
          MA CORONE kaszlem i plujem NO ZŁAPTA MNIE
          Dodaj odpowiedź 10 2
            Odpowiedzi: 0
          • Queenteen IP
            Jest TYLKO 72 osoby (nie licząc tych 1787 którzy z tego ciężkiego stanu nie wyszli) bo rząd odpowiednie kroki podjął i ludzie mieli głowy na karku.
            https://www.tvp.info/48075024/ratowac-zycie-czy-gospodarke-polska-w-czolowce-swiatowego-rankingu
            Dodaj odpowiedź 10 24
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także