KrajDlaczego w sklepach trzeba nosić maseczki, a w szkołach nie? Minister odpowiada

Dlaczego w sklepach trzeba nosić maseczki, a w szkołach nie? Minister odpowiada

Dariusz Piontkowski
Dariusz Piontkowski / Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera / Domena publiczna
Dodano 19
W przestrzeni publicznej pojawia się wiele różnych poglądów na temat koronawirusa, z jednej strony, że nie ma żadnej epidemii, z drugiej – że to straszna choroba. My próbujemy znaleźć złoty środek i dostosować się do aktualnego poziomu epidemii – mówił we wtorek szef MEN Dariusz Piontkowski w kontekście powrotu uczniów do szkół.

W Polsat News minister edukacji został zapytany, czy rozumie obawy związane z powrotem uczniów do szkół i czy może dać gwarancję, że za np. dwa tygodnie nie będzie dwóch, trzech tysięcy przypadków zakażeń dziennie, a w szkołach będą pojawiać się kolejne ogniska koronawirusa.

– Nikt nie da gwarancji, jak będzie wyglądał rozwój epidemii. Było wiele różnych schematów prognozujących, co będzie się działo za kilka tygodni czy pół roku. Mamy co najmniej kilka różnych poglądów: z jednej strony, że nie ma żadnej pandemii, z drugiej strony przerażenie części specjalistów, którzy mówią, że to straszna choroba. Próbujemy znaleźć złoty środek i dostosować się do tego, jaki jest aktualny, realny poziom epidemii – wskazał minister.

Na pytanie, czy nie można dać dyrektorom szkół większej autonomii w decydowaniu o trybie nauczania stacjonarnym, zdalnym czy mieszanym, Piontkowski odpowiedział, że w tej kwestii pojawiają się dwa skrajne podejścia.

– Jesteśmy oskarżani, że dyrektorom krępujemy ręce, z drugiej strony o to, że dyrektorzy nie wiedzą, co robić i zostali zostawieni sami sobie. Tu znowu próbowaliśmy wyjść wobec tych dwóch skrajnych podglądów: daliśmy ogólne wytyczne, które pozwalają obracać się w pewnych normach prawnych, według podstawowych zasad takich, jak to, że dziecko czy nauczyciel nie powinni przychodzić do szkoły chorzy. Też zdajemy sobie sprawę, że każda szkoła jest nieco inna: ma różną liczbę uczniów, węższe lub szersze korytarze i to dyrektor szkoły musi zdecydować, które elementy wytycznych u siebie zastosować – podkreślił Piontkowski.

Poinformował też, że samo objęcie danego powiatu strefą żółtą nie oznacza, że jest tam realne zagrożenie epidemiczne i trzeba w szkołach z tego powiatu wprowadzać nauczanie hybrydowe lub zdalne.

Zapytany, dlaczego w sklepach trzeba nosić maseczki, a w szkołach już nie, Piontkowski wyjaśnił, że dyrektorzy mogą w swoich szkołach wprowadzać obowiązek zasłaniania nosa i ust w przestrzeniach wspólnych. – Kiedy np. spotykają się uczniowie z różnych klas, bo przecież klasa to taka zamknięta mała społeczność. Tak jak w pracy też nie zakładamy maseczek, gdy spotykamy się ze współpracownikami – zauważył.

Czytaj także:
Obowiązkowe maseczki dla uczniów w szkolnym autobusie

/ Źródło: PAP

Czytaj także

 19
  • tyle... IP
    to panie ministrze...czemu jak jedziemy z kumplami z roboty w busie na fuche to musimy miec maseczki? psy nam tak powiedziały na kontroli i fuksem nie dowalili mandatu...pan wyjasni bo niby w robocie nie trzeba w szkole nie trzeba a w sklepie trzeba i w aucie tez trzeba a w robocie,aucie i sklepie osiedlowym to my taka mała społeczność.
    Dodaj odpowiedź 4 0
      Odpowiedzi: 0
    • Cichy IP
      Niech ktoś wyjaśni dlaczego kopalnie zamykają a w sklepach tłumy większe niż trzy zmianowa ekipa górników w polskich kopalniach?
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • Ten pan to geniusz intekektu :))) IP
        "Zapytany, dlaczego w sklepach trzeba nosić maseczki, a w szkołach już nie, Piontkowski wyjaśnił, że przecież klasa to taka zamknięta mała społeczność. Tak jak w pracy też nie zakładamy maseczek, gdy spotykamy się ze współpracownikami"

        No po prostu idiota Jakby nie wiedział, że osoby z tych "małych społeczności" spotykają inne postronne osoby z innych środowisk. No po prostu idiota i taki typ jest ministrem...
        Dodaj odpowiedź 7 3
          Odpowiedzi: 0
        • PiSPOBandaHien IP
          Wysoki jak brzoza,a głypi jak koza.Typiwy POPISowski wałach.
          Dodaj odpowiedź 7 6
            Odpowiedzi: 0
          • antek IP
            To chyba jakieś nieporozumienie z tymi maseczkami.Sprzedawczyni,która nie obsłużyła pani bez maski została ukarana przez sąd.Nie rozumiem tytułu.Dlaczego w sklepach trzeba nosić maseczki.Przecież wiadomo że nie trzeba,a jeżeli się komuś bez maski zwróci uwagę to wiadomo że Sąd tego zwracającego uwagę ukarze.
            Czy ktoś to potrafi wytłumaczyć.
            Dodaj odpowiedź 6 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także