SMS-y z Nowogrodzkiej. Poseł: Do teraz nie zdążyłem przeczytać

SMS-y z Nowogrodzkiej. Poseł: Do teraz nie zdążyłem przeczytać

Dodano: 
Siedziba PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie
Siedziba PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Poseł Robert Gontarz ujawnił, że kierownictwo PiS wysłało w piątek SMS-y do członków Rozwoju Plus. – Przyznam szczerze, do teraz nie zdążyłem przeczytać całej treści, bo tak dużo się działo – oznajmił.

W poniedziałkowym wydaniu programu "Graffiti" w Polsat News poseł Robert Gontarz został zapytany o to, jak wygląda formalna sytuacja członków stowarzyszenia "Rozwój Plus" w Prawie i Sprawiedliwości. – Dostaliśmy SMS-y, że chyba jesteśmy członkami PiS, choć wcześniej słyszeliśmy niejednokrotnie, że nie jesteśmy. Nie chciałbym zbyt dużo czasu poświęcać na to, bo gdyby ktoś chciał oglądać "Modę na sukces", to zawsze może sobie odwinąć i obejrzeć ten tasiemiec – powiedział.

– Można zauważyć pewną niespójność. Z jednej strony, cały czas byliśmy informowani, że musimy opuścić stowarzyszenie "Rozwój Plus", chociażby ze względu na festiwal "Rozwój Plus Wy", bo wtedy na 100 proc. Prawo i Sprawiedliwość straci subwencję. A jeszcze w trakcie tego festiwalu dostaliśmy SMS-a, że jesteśmy członkami PiS. Więc albo Prawo i Sprawiedliwość świadomie mówi: "chcemy stracić subwencję, ale zostańcie w PiS", albo pokazują jednoznacznie, że to raczej był taki pic na wodę – kontynuował parlamentarzysta.

– Dobrze rozumiem, że w trakcie pikniku dostaliście SMS-y z Nowogrodzkiej? – dopytał prowadzący program Marcin Fijołek. – Tak, dostaliśmy SMS-y. Ale przyznam szczerze, jeszcze do teraz nie zdążyłem przeczytać do końca całej treści, bo tak dużo się działo, że... No, już skończmy z tym serialem – odparł Robert Gontarz. – Ale wezwanie od Karola Karskiego będzie? – zapytał dziennikarz. – Nie wiem, panie redaktorze, mniejsza z tym – odpowiedział polityk.

Rozłam w PiS

Przypomnijmy, że Komitet Polityczny PiS nie usunął z partii członków stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Skierował sprawę do rzecznika dyscyplinarnego. Funkcję tę pełni Karol Karski.

Były premier nie zamierzał jednak czekać na dalsze decyzje kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości i postanowił założyć własny klub parlamentarny. Należy do niego 41 członków (40 posłów i jeden senator). Na czele klubu Rozwój Plus stoi sam Morawiecki, zaś stanowisko wiceprzewodniczącego objął Łukasz Schreiber.

Obecnie klub parlamentarny PiS liczy 147 posłów. Z największego klubu w Sejmie spadł na drugie miejsce (Koalicja Obywatelska posiada 156 deputowanych).

Czytaj też:
Spięli się na X, teraz spotkali się w studiu. "Ja już tego nie pamiętam"
Czytaj też:
Morawiecki chce debaty z Tuskiem. "Jestem gotów"

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Polsat News
Czytaj także