W swoim najnowszym filmie na Facebooku i Instagramie młoda dziewczyna chwali się różnymi płodami rolnymi. Pokazuje dorodną cukinię, papryczki, kapustę, wyrośnięty słonecznik, ziemniaczki, maliny, agrest. „Kocham polskie lato!” – deklaruje na koniec. W tle powiewa należąca do gospodarstwa biało-czerwona flaga. Nie byłoby w tym nic niezwykłego – film, jakich setki tysięcy w mediach społecznościowych – gdyby nie to, że bohaterka wideo nie ma rysów nie tylko słowiańskich, lecz także europejskich. Jest na pierwszy rzut oka klasyczną Azjatką, skądinąd bardzo urodziwą. Po polsku mówi znakomicie, choć wciąż z lekkim akcentem. Nazywa się Vyera Nguyen Thi Yen Vy, w skrócie Vy, i jest Wietnamką, zapewne najpopularniejszą dzisiaj w Polsce za sprawą swoich materiałów w mediach społecznościowych.
Do Polski przyjechała jako nastolatka, ściągnięta przez rodziców. W jednym z filmów wspominała, jak wpadła niemal w rozpacz, gdy tata powiedział jej: „Vy, ty już tam [do Wietnamu] nie wrócisz”. Ogromnym wysiłkiem było zdanie matury, bo przecież konieczne było nauczenie się polskiego. Ale na maturze się nie skończyło – Vy niedawno została magistrem.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
