KrajW te dni padają rekordy zachorowań. "To potwierdza tezę o tym, że dużo zależy od naszych zachowań"

W te dni padają rekordy zachorowań. "To potwierdza tezę o tym, że dużo zależy od naszych zachowań"

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 26
Gdyby trzymać się podstawowej wiedzy epidemicznej, to ciągle jest ta sama pierwsza fala zachorowań, tylko wcześniej była ona lekko przyduszona marcowym lockdownem – powiedział w czwartek rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar. Dodał, że te wysokie liczby zachorowań były spodziewane.

W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o rekordowej liczbie 1967 potwierdzonych w ciągu doby zakażeń koronawirusem. Wysoka tendencja zachorowań powyżej 1000-1500 w raportach MZ utrzymuje się już kolejny tydzień.

Zapytany o te liczby w Polsat News Bondar stwierdził, że "gdyby trzymać się podstawowej wiedzy epidemicznej, to ciągle jest ta sama pierwsza fala zachorowań, tylko wcześniej, mówiąc kolokwialnie, była ona lekko przyduszona marcowym lockdownem".

– Ta liczba zachorowań była spodziewana, a to, że dzisiaj mamy rekord to jest pewna prawidłowość, bo w ostatnich tygodniach właśnie w czwartki i w piątki były ogłaszane rekordy – zauważył Bondar. Wytłumaczył, że "biorąc pod uwagę okres inkubacji, to rekordy ogłaszane w tych dniach są efektem naszych zachowań w weekendy".

– To potwierdza tezę o tym, że dużo zależy od naszych zachowań, to jest naturalne – powiedział.

Dotychczas łączna liczba zakażonych koronawirusem wyniosła 93 481 osób, zmarło 2 543 chorych.

Czytaj także:
To pokrzyżuje plany Emilewicz? Poseł ujawnił zapis umowy koalicyjnej
Czytaj także:
Budka o "sowieckich wzrocach". Ostra odpowiedź posła PiS

/ Źródło: PAP

Czytaj także

 26
  • PolakMały IP
    Najmniej zachorowań w niedzielę bo wtedy mają wolne i nie robią testów 😉
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Covidiolog IP
      To jest bardzo inteligentny wirus nie atakuje w trakcie wyborów i słucha się premiera Morawieckiego, ministrowi Szumowskiemu też odpuścił po paru godzinach w uznaniu za zasługi w jego zwalczaniu, atakuje w większości górników za to że ich kopanie są nierentowne i gości weselnych bo wesela to mateczniki szarej stref. Nie atakuje demonstrantów w Mińsku ale tych z Berlina już tak. Ujawnia się w czwartek i piątek tak aby zdążyć przed kolejnym weekendem.
      Dodaj odpowiedź 5 0
        Odpowiedzi: 1
      • Haha haha haha haha IP
        Wirus ponoć ujawnia się po siedmiu dniach.
        Czyli siódmy dzień po weekendzie, to środa i czwartek.
        Dodaj odpowiedź 10 0
          Odpowiedzi: 2
        • Niewątpliwie to tragedia PiS IP
          Niewątpliwie to katastrofa PiS.
          Dodaj odpowiedź 6 0
            Odpowiedzi: 0
          • Dosyć kowidowego cyrku IP
            Całość można podsumować tak (już pomijając absurdalne tezy z Księżyca o ilości wyników w czwartek i piątek):
            Wszystkiemu winni Polacy, bo nie noszą magicznych szmacianych maseczek. Gdyby nosili, już dawno byłoby "po wirusie".
            Dodaj odpowiedź 9 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także