Prof. Chwedoruk: Lewica wygrała na tym konflikcie. Straci Konfederacja, PSL, PO

Prof. Chwedoruk: Lewica wygrała na tym konflikcie. Straci Konfederacja, PSL, PO

Dodano: 93
Rafał Chwedoruk
Rafał Chwedoruk / Źródło: PAP / Marcin Obara
Spadek Prawa i Sprawiedliwości jest ogromny, strategiczne plany tej partii są już nieaktualne. Tracić będą też PO, PSL, Konfederacja. Zyskiwać, znacznie, będzie lewica. A jeśli Joe Biden wygra wybory w USA okaże się, że najbliższe lata w polskiej polityce będą znacznie mniej spokojne, niż się wydawało – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Według najnowszego sondażu Estymatora dla DoRzeczy.pl Prawo i Sprawiedliwość odnotowało spory spadek w sondażach opinii publicznej – ponad 6 proc. Co ciekawe, jeśli chodzi o opozycję, to nieznacznie zyskuje Lewica, a pozostałe formacje tracą. Co oznacza ten sondaż?

Prof. Rafał Chwedoruk: Jak zawsze należy zrobić zastrzeżenie, że sondaż ten muszą potwierdzić kolejne badania. Wiele wskazuje na to, że tak się właśnie stanie. Przede wszystkim nie uważam, by wzrost Lewicy był nieznaczny. Owszem, 2,3 proc. to nie jest bardzo dużo w przypadku ugrupowania mającego 40 proc. poparcia i walczącego o większość w Sejmie. W przypadku formacji, która jest nad progiem wyborczym i ma jednoprocentowy wynik, te 3 proc. to jedna czwarta jej poparcia. Bardzo dużo. Zresztą lewica będzie mocno zyskiwać. Natomiast strata Prawa i Sprawiedliwości jest ogromna.

Ale wciąż PiS jest na czele.

Tak, jednak sondażowo mamy powrót do sytuacji z lat 2012 – 2015 sprzed wyborów parlamentarnych. To poparcie, gdyby przełożyło się na wyniki wyborów oznaczałoby, że PiS zająłby pierwsze miejsce, miałby największy klub parlamentarny, ale nie rządziłby samodzielnie. A więc wszelkie strategiczne plany na tę kadencję są już nieaktualne.

Jak to?

Chodzi o plany dotyczące jakiejś gry o pozyskiwanie kolejnych elektoratów. Przed PiS-em trudna walka o utrzymanie poparcia i być może w przyszłości perspektywa rozłamu.

A co sondaż oznacza dla PO, PSL i Szymona Hołowni?

Dla Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego bipolarny podział, który się rysuje, będzie niekorzystny. Z jednej strony będzie zyskująca lewica, z drugiej broniący swojej pozycji PiS. Tracić będą PO, PSL, w jakimś sensie Konfederacja, która jest wprawdzie kojarzona jako partia na prawo od PiS, ale spór o aborcję ujawnił i podziały w tej formacji, a co ważniejsze – są podziały w samym jej elektoracie. Inne jest podejście elektoratu narodowego, inne libertariańskiego, który jest mniej konserwatywny.

A Szymon Hołownia, który uzyskał dobry wynik w wyborach prezydenckich, teraz wspiera protest ale też nawołuje do pojednania?

Szymon Hołownia może w elektoracie tracić, gdy będą nagłaśniane jego wcześniejsze poglądy, bardzo konserwatywne w sprawie właśnie aborcji, Kościoła. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego przywrócił bardzo ostry spór z początku lat 90-ych. Spór, który w przeciwieństwie do sprawy LGBT rozgrzewa emocje Polaków. Do tego – większość z nich jest przeciwna wyrokowi TK.

Najwięcej poparcia ma jednak według sondażu dotychczasowy kompromis.

Tak, ale wielu zwolenników tego kompromisu to osoby, które w wyborach w ogóle nie głosują. Zyskiwać będzie Lewica, której ten konflikt pozwala scementować główne nurty – ten bardziej odwołujący się do PRL, i ten nowoczesny, skupiający młodych ludzi. Spór o aborcję młodych ludzi połączył.

W badaniu Polaków zapytano też o szansę Strajku Kobiet. Według 8 proc. badanych ugrupowanie to miałoby szanse na zaistnienie na scenie politycznej.

Nigdzie na świecie nie działa silna partia odwołująca się do płci. Również w Polsce Partia Kobiet nie odniosła sukcesu. Natomiast na temacie aborcji może zyskiwać lewica, która od lat domagała się liberalizacji prawa w tej kwestii. Natomiast może też dojść do sytuacji, w której niebawem lewica i PO, już bez PSL, powołają wspólną listę, taką Koalicję Europejską bis. Ta lista będzie miała szansę nawiązać walkę z PiS-em. Generalnie dojdzie do dużych przetasowań, jeśli jeszcze wybory w USA wygra Joe Biden, to może okazać się, że polska scena polityczna jest znacznie mniej stabilna niż się wydawało. I, że wcale nie czekają nas trzy lata spokoju do wyborów parlamentarnych w 2023 roku. Przetasowania mogą nastąpić znacznie wcześniej.

A jeśli wygra Donald Trump?

Dla Prawa i Sprawiedliwości będzie to pierwsza dobra wiadomość od wygranej Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Wygrana Trumpa byłaby podaniem tlenu dla partii rządzącej w Polsce.

Czytaj też:
Strajk Kobiet w Sejmie? Co z opozycją?
Czytaj też:
67 proc. Polaków za kompromisem aborcyjnym. A jak oceniają orzeczenie TK i demonstracje?

Źródło: DoRzeczy.pl
+
 93
Czytaj także