KrajCiężkie życie gwiazdy

Ciężkie życie gwiazdy

zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne / Źródło: TVP / VOD
Dodano 27
NA PRÓŻNO || Tymczasem biedni celebryci skarżą się, oczywiście anonimowo, że bieda zmusza ich do robienia z siebie błaznów w najnowszym telewizyjnym show.

Jak donosi Pudelek, za udział w nowym programie TVP „Anything Goes. Ale jazda” mogą dostawać nawet 12 tys. zł. Za odcinek! Kasa nie do pogardzenia, zwłaszcza w trudnych czasach. Chętnych więc nie brakuje. Pudelkowi jednak się skarżą, że to ciężki kawałek chleba.

– Czuję się jak sprzedajna dz.wka. W rozmowach z innymi uczestnikami padało zawsze to samo: wewnętrzny wstyd i obrzydzenie do siebie. Takie poniżające i żałosne rzeczy robiliśmy za pieniądze, które powinny trafić na służbę zdrowia... Ale też mamy na utrzymaniu rodziny, mamy kredyty, chcemy jechać na wakacje – żali się na portalu Pudelek anonimowy celebryta.

Nie widzimy problemu, by w ramach zmazania z siebie tego wstydu i obrzydzenia oddali swoje gaże na służbę zdrowia. Tylko co wtedy z wakacjami?

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 46/2020
Artykuł został opublikowany w 46/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 27
  • babcia IP
    tu masz ciepło i poklask miliona widzów, inaczej musiałbys uprawiac zawód w inny sposób
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • logi3ne IP
      zajix ma chronić te pseudogwiazdeczki to niech teraz ten zajix im postojowe płaci
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • bez-nazwy IP
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Prawdzic IP
          Z wielkim obrzydzeniem do siebie, przyjmę każdą gotówkę powyżej 10 tysięcy.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • itchy IP
            Aktorzy już od dawna prostytuują się w tanich serialach.
            Przecież przez taki nieoglądalny gniot, jak 13. Posterunek, przewinęła się cała plejada polskich „gwiazd“ sceny. Nie mówiąc o innych mydlanych operach.

            Problem nie leży tak bardzo w kiepskich aktorach, ale w całości branży. Brakuje dobrych reżyserów, scenarzystów i producentów. Z tego względu żaden prywaciarz nie chce inwestować w y góry przewidywalne, beznadziejne projekty. Dlatego też cała branża filmowo–teatralna skazana jest na państwowe jałmużny w postaci dotacji. Najlepszym przykładem jest teatr Jandy, która bez dotacji ani rusz.

            Pomijając fakt, że większość uczestników telewizyjnych shows nie jest nawet aktorami.
            To tzw. celebryci, którzy z natury rzeczy są już błaznami i nie trzeba do tego jeszcze jakiegoś specjalnego show. Tak naprawdę nikt nie wie, z jakiego powodu są popularni.
            Im taki show przecież w niczym nie zaszkodzi. Przeciwnie.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także