KrajWolność od głupoty

Wolność od głupoty

Aktorka Marta Wierzbicka
Aktorka Marta Wierzbicka / Źródło: PAP / Marcin Kmieciński
Dodano
Na próżno | Aktorka Marta Wierzbicka narzeka, że w dobie pandemii nie ma co robić. W sensie, że pracy jest mało.

– Chciałabym cofnąć moje słowa, kiedy mówiłam, że potrzebuję kilku dni wolnego, że nie chce mi się iść do pracy. Obiecuję sobie już nigdy nie narzekać na nadmiar pracy, jeśli takowy nastanie – stwierdziła celebrytka. – Niech ten rok już się kończy, bardzo grzecznie proszę – dodała. Fani szybko jej wytknęli, że sama przyczyniła się do wzrostu fali pandemii, bo brała udział w protestach kobiet na ulicach Warszawy. Celebrytka postanowiła odpowiedzieć na zarzut. – Nie wiem, co tu trudnego w ogarnięciu? Chodzę na strajki, bo odczuwam taką potrzebę, to, że rząd naraża ludzi na zarażenie się przez swoje głupie decyzje, to nie mój problem – odpisała. Zaraz, a nie jest tak, że Marta protestowała w obronie wolności wyboru? To chyba w jej ramach mogła nie wychodzić z domu.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 46/2020
Artykuł został opublikowany w 46/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

Czytaj także