Na tropie sztuki
  • Wojciech WybranowskiAutor:Wojciech Wybranowski

Na tropie sztuki

Dodano:   /  Zmieniono: 
Odnalezione obrazy „Święty Longin, patron dzwonkarzy” Jana Matejki i „Hucułka z dzbanem” Michała Borucińskiego
Odnalezione obrazy „Święty Longin, patron dzwonkarzy” Jana Matejki i „Hucułka z dzbanem” Michała Borucińskiego / Źródło: Materiały prasowe
W ostatnich latach policja odzyskała zaginione i zrabowane antyki warte kilkadziesiąt milionów złotych. Wśród nich unikatowy obraz, którego odnalezienie resort kultury utajnił, bo wszystko wskazuje na to, że Polska będzie musiała go oddać.

To był jeden z większych sukcesów grupy warszawskich policjantów zajmujących się odzyskiwaniem zrabowanych w czasie II wojny światowej zaginionych dzieł sztuki. I do dziś jest trzymany w tajemnicy. „Do Rzeczy” udało się ustalić szczegóły. W połowie 2014 r. funkcjonariusze weszli do jednego z prywatnych mieszkań w stolicy i zabezpieczyli namalowany najprawdopodobniej w 1460 r. unikatowy w skali Europy obraz „Męczeństwo św. Filipa”. Przedstawia świętego, w czerwonej szacie, rozpiętego na charakterystycznym krzyżu w kształcie litery „T” i szydzące z niego postacie. Malarz prawdopodobnie pochodził z terenów Niemiec. Polscy biegli wycenili obraz na 300 tys. zł. To jednak mocno zaniżone szacunki. 

– Jedna z francuskich instytucji kulturalnych, która chciała ten obraz pozyskać, oferowała za niego 500 tys. euro i nie „było to jej ostatnie słowo”, starały się też o niego galerie z Wielkiej Brytanii. Obraz „Męczeństwo św. Filipa” jest piękny, malowany temperą na drewnie – mówi nam osoba z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, która dwa lata temu uczestniczyła w „przejęciu obrazu”.

Resort jednak nigdy odzyskaniem tego dzieła się nie pochwalił, a sprawę wyciszono i zabroniono urzędnikom oraz policjantom informować o niej media. Dlaczego? Wiele wskazuje na to, że cenne dzieło sztuki stracimy, a obraz wyjedzie do jednej z prywatnych galerii na Zachodzie.

„Męczeństwo św. Flipa” najprawdopodobniej zrabowano pod koniec wojny ze zbiorów Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Na początku 2014 r. obraz niespodziewanie pojawił się w jednym z warszawskich domów aukcyjnych. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowało wniosek restytucyjny i uzyskało zapewnienia galerii, że obraz nie zostanie nikomu wydany, dopóki nie uda się rozstrzygnąć sporu dotyczącego prawa do własności. Mimo to miesiąc później właściciele galerii oddali obraz osobie, która wystawiła go na aukcję. Wejście policji w ostatniej chwili zapobiegło utracie dzieła. Jednak „posiadacze” obrazu wytoczyli Polsce proces o zwrot dzieła sztuki. I wiele wskazuje na to, że mogą go wygrać. – Podnoszą, że uzyskali go w drodze spadku czy też dziedziczenia. Jest poważne ryzyko, że sąd przychyli się do ich zdania, obraz wyjedzie z Polski i tyle będziemy go widzieli – mówi „Do Rzeczy” jeden z urzędników.

Na liście poszukiwanych przez polskie służby dzieł sztuki jest dziś ponad 63 tys. pozycji. Większość z nich zrabowano nam lub zniszczono w czasie II wojny światowej.

Cały artykuł dostępny jest w 49/2016 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 0
Czytaj także