W środę TK opublikował uzasadnienie do wyroku z 22 października 2020 roku w sprawie tzw. aborcji eugenicznej. Trybunał orzekł, że przerywanie ciąży ze względu na podejrzenie ciężkiej choroby lub upośledzenia płodu jest niezgodne z ustawą zasadniczą. Wyrok już został opublikowany w Dzienniku Ustaw. Wywołało to natychmiastową reakcję środowisk lewicowych i feministycznych, które wyszły na ulice.
Lewica od dawna protestuje przeciwko ochronie życia nienarodzonego, domagając się liberalizacji prawa aborcyjnego. Dzisiaj posłanki Lewicy zaproponowały uchwalenie "ustawy ratunkowej", która miałaby depenalizować przypadki pomocy przy aborcji.
– Zapraszamy wszystkich parlamentarzystów i wszystkie parlamentarzystki, niezależnie od pełnionych funkcji, przynależności partyjnej na spotkanie 5 lutego. Podczas tego spotkania chcemy wspólnie rozmawiać o tym, co można zrobić nie za 3 lata, nie po wyborach, tylko tu i teraz – mówiła w Sejmie Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Z kolei Anna Maria Żukowska zaapelowała do polityków prawicy. – Zwracam się do posłów Zjednoczonej Prawicy. Wiem, że wielu z was dręczy sumienie. Wiemy to z oświadczeń paru parlamentarzystów. Mówił to poseł Sośnierz czy posłanka Sroka. Teraz jest za późno, żeby wycofać ten podpis – mówiła. – Lewica apeluje także do prawicy. Pójdźcie po rozum do głowy, pomóżcie kobietom tu i teraz, w tym momencie. Nie można czekać. Zapraszamy was na to spotkanie w piątek. Poprzyjcie ustawę ratunkową lub zgłoście własne propozycje. Chcemy o tym rozmawiać – dodała.
Czytaj też:
Koronawirus u norek na Pomorzu. To może być nowy wariant?Czytaj też:
W Polsce wykonano już ponad milion szczepień
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
