Afera z respiratorami. MZ odzyskało połowę należnej kwoty

Afera z respiratorami. MZ odzyskało połowę należnej kwoty

Dodano: 81
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Albert Zawada
Wczoraj odzyskaliśmy blisko połowę kwoty należnej za respiratory – poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski. Dodał, że pozostała cześć jest zabezpieczona fizycznie respiratorami, które zajęto od handlarza.

Minister zdrowia pytany w Polskim Radiu 24 o kwestię zakupu przez MZ respiratorów od spółki należącej - jak donosiły media - do handlarza bronią oraz tego, ile z tej kwoty udało się odzyskać powiedział: – Wczoraj akurat mieliśmy przelew połowy kwoty, bo to są trudne i długotrwałe procedury sądowe.

Niedzielski: Dochodzimy swoich należności

– Komornik, który zajął środki przelane na rzecz handlarza, już przekazał na nasz rachunek pieniądze, które z tego wynikały. To jest blisko połowa tej kwoty należnej za respiratory. Pozostała część, przynajmniej w dużej części, jest zabezpieczona fizycznie respiratorami, które zajęliśmy od tego handlarza – dodał Niedzielski.

Przekazał, że MZ "systematycznie, kroczek po kroczku, zgodnie z procedurami prawnymi dochodzi swoich należności". – Tutaj po prostu wykonujemy normalną pracę dochodzenia swoich praw – wskazał.

Afera respiratorowa

Wiosną 2020 r. Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę ze spółką należącą - jak donosiły media - do handlarza bronią. Firma E&K, która miała dostarczyć 1241 respiratorów, nie wywiązała się jednak ze zobowiązań - dostarczyła jedynie 200 sztuk, mimo że rząd wcześniej wpłacił jej 154 mln zł zaliczki (cała umowa opiewała na 200 mln zł).

W związku z niedotrzymaniem terminu dostaw sprzętu, który miał trafić do MZ w kwietniu i w maju ub.r., resort zdrowia odstąpił od umowy i otrzymał zwrot przedpłaconych pieniędzy w kwocie ponad 14 mln euro. Na firmę nałożono też kary umowne w wysokości 10 proc. wartości niezrealizowanego zamówienia, a za opóźnienie w dostawie w wysokości 0,2 proc. wartości dostawy za każdy dzień zwłoki.

Sprawę badała prokuratura. W końcu stycznia na stronach KPRM ukazało się oświadczenie wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. "Oświadczam, że po zapoznaniu się ze sprawą zakupu respiratorów w kwietniu 2020 r., mogę stwierdzić, iż decyzja o skorzystaniu z firmy E&K została podjęta w oparciu o informacje przekazane przez służby specjalne, które nie dostrzegały przeciwwskazań do podjęcia takiej współpracy" – czytamy w oświadczeniu.

Czytaj też:
Wraca sprawa respiratorów. Politycy KO piszą do Kaczyńskiego

Źródło: PAP
-
 81
Czytaj także