Jako pierwsze poinformowało o zdarzeniu Radio Łódź. Grób mec. Agackiej-Indeckiej znajduje się w katolickiej części Starego Cmentarza w Łodzi. Nieznani sprawcy oblali czerwoną farbą tablicę oraz zdjęcie zmarłej w katastrofie smoleńskiej adwokat.
Cmentarz jest zamykany na noc. Posiada również ochronę i monitoring. Na tę chwilę okoliczności zniszczenia pomnika nie są znane.
– Ubolewam w imieniu swoim i mojego stowarzyszenia, które stara się ratować pomniki zabytkowe. A tu w tym wypadku, mamy pomnik związany z historią najnowszą. I nie bez przyczyny ten pomnik, tej postaci, stał się też symbolem tragedii smoleńskiej na Starym Cmentarzu. Mamy wiele takich pomników, które właśnie przez pryzmat konkretnych postaci stały się symbolami wydarzeń historycznych – powiedział Radiu Łódź Cezary Pawlak, prezes Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem przy ul. Ogrodowej w Łodzi.
Pawlak dodał, że nie jest to pierwszy tego typu incydent w Łodzi.
Bezmiar głupoty
O sprawie donosi także Marcin Gołaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi.
"Jestem wstrząśnięty bezmiarem głupoty i bestialstwa, jakim musiał kierować się sprawca tego haniebnego czynu! Brak mi słów, by wyrazić złość i oburzenie. Oby policja znalazła sprawcę i najsurowiej został on ukarany!" – napisał łódzki polityk.
Mec. Agacka-Indecka była absolwentką prawa na Uniwersytecie Łódzkim. Pełniła funkcję wiceprezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, a w 2007 r. została prezesem Rady. Zginęła 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Miała 46 lat.
Czytaj też:
Włosi wygrywają Euro! O wyniku zadecydowały karneCzytaj też:
Doradca medyczny Białego Domu przerażony komentarzami dot. szczepień
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
