KrajTajemnice harcerskiego kręgu. Wiesław Paluszyński w nieznanych dokumentach

Tajemnice harcerskiego kręgu. Wiesław Paluszyński w nieznanych dokumentach

Wiesław Paluszyński, wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji
Wiesław Paluszyński, wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji / Źródło: Forum / Wprost / Rafał Siderski
Dodano 6
Czy dzisiejszy wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji jako tajny współpracownik SB rozpracowywał niezależne harcerstwo, czy była to gra z bezpieką?

Lubi trzymać się w cieniu, rzadko pojawia się na pierwszych stronach gazet. Jednak Wiesław Paluszyński, wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, bezwzględnie należy do grona wpływowych osób świata biznesu III RP. Uważany jest za człowieka z otoczenia Bronisława Komorowskiego, łączony jest także z Grzegorzem Schetyną i gen. Krzysztofem Bondarykiem. Ten ostatni jeszcze zanim został szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, pracował (w latach 2004–2005) w firmie Trusted Information Consulting sp. z o.o. (Ticons), której prezesem od 2003 r. jest Paluszyński.

Sam Paluszyński zanim zajął się informatycznym biznesem w latach 90., pracował m.in. w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. To znana strona jego życiorysu. Z materiałów SB, które poznaliśmy, wyłania się inna – tajnego współpracownika SB, który pełniąc funkcję komendanta Hufca ZHP Warszawa-Mokotów, miał pomagać bezpiece w inwigilacji rodzącego się wówczas niezależnego antykomunistycznego harcerstwa.

– Nikomu nie zrobiłem krzywdy, nie byłem konfidentem. W porozumieniu z druhem „Orszą” podjąłem oraz prowadziłem grę, która chroniła moich kolegów i przez wiele miesięcy wiodła esbeków na manowce – przekonuje Paluszyński w rozmowie z „Do Rzeczy”. Dotarliśmy do notatek operacyjnych, donosów i materiałów SB, które wskazują na współpracę Paluszyńskiego z bezpieką. Jednocześnie poznaliśmy też ludzi i poufne dotąd dokumenty, które mogą potwierdzać jego wersję o próbie gry z esbecją.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 16/2017
Cały artykuł dostępny jest w 16/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 6
  • i tyle IP
    "Nikomu nie zrobiłem krzywdy, nie byłem konfidentem".
    Tak jak Bolek!
    Dodaj odpowiedź 3 1
      Odpowiedzi: 0
    • KOCHAJMY NASZA POLSKE IP
      WIEM stanislawie wkradl sie hochlik TAKI ZARCIK DLA CIEBIE bo pisze sie sprobuje a nie sproboje
      Dodaj odpowiedź 1 1
        Odpowiedzi: 0
      • KOCHAJMY NASZA POLSKE IP
        DO stanislawa oj tam oj tam CZEGO NIE ZROZUMIALES????sproboj przeczytac na glos moze uszy uslysza to i rozum zaskoczy POZDRAWIAM
        Dodaj odpowiedź 2 0
          Odpowiedzi: 0
        • Jerzy IP
          Te sprawy zawsze są trudne do udowodnienia, czy był za lub przeciw, dlatego takie osoby nie powinny piastować eksponowane stanowiska. Napewno są ludzie o czystych kartach i na takich trzeba stawiać. Ale zdaję sobie sprawę z niekończących się układów, przecież to Polska i wszechobecna korupcja i kolesiostwo.
          Dodaj odpowiedź 4 0
            Odpowiedzi: 0
          • KOCHAJMY NASZA OJCZYZNE IP
            bardzo dobry byl film dokumentalny marcowe gry wemitowany w nocy z czwartku na piatek w tvp info TELEWIZJA POLSKA musi odkurzyc te lezace na polkach'''''generaly'''' i pokazywac nie wszystkie zapewne sa autentycznie prawdziwe ale o tym trzeba mowic!!!nawoluje narody europy aby sie obudzily NIE DALY SIE ZASTRASZAC PRZEZ TYCH KTORZY NIMI RZADZA bo jak mozna az tak nienaiwdzic swoich obywateli aby narazac ich na niebezpieczenstwo utraty zycia!!!dzieki ci BOZE ze wybralismy WLASCIWIE I JESTESMY BEZPIECZNI
            Dodaj odpowiedź 5 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także