Powołują się na to, że mają prawo korzystać z wolności wypowiedzi w Europie, by głosić otwartą czystą nienawiść wobec nie tylko kultury Zachodu, ale wobec konkretnych osób - mówił Szymański.
Sekretarz stanu w MSZ ocenił, że tak było przez wiele lat w Londynie, gdzie nie dokonano ekstradycji największych „siewców nienawiści, którzy nie ukrywali swoich konfrontacyjnych, wojowniczych planów wobec państwa, które ich przyjęło”.
Wiceszef MSZ ocenił też, że potrzeba m.in. lepszej, współpracy służb. - Ponieważ różne służby w Europie mają fragmenty wiedzy, które powinny przepływać w większym stopniu między poszczególnymi elementami systemu bezpieczeństwa w Europie – podkreślił.
Czytaj też:
Szymański: Zaproponowany mechanizm relokacji uchodźców nie jest do zaakceptowania
Czy UE może nas ukarać obcięciem funduszy? Posłuchaj komentarza Piotra Gabryela:
