Do incydentu miało dojść przy okazji realizacji inwestycji dla ukraińskich sił powietrznych. Informację przekazał w środę prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko. Jak podkreślił, funkcjonariusze zostali ujęci w trakcie przekazywania pieniędzy. Podczas operacji zabezpieczono 320 tys. dolarów w gotówce. Według komunikatu prokuratury zatrzymanie nastąpiło bezpośrednio w momencie próby wręczenia korzyści majątkowej.
Inwestycja warta miliardy hrywien
Postępowanie dotyczy budowy modułowych schronów dla samolotów wojskowych. Projekt finansowany jest z budżetu państwa kwotą 1,4 mld hrywien. Obiekty miały zwiększyć odporność infrastruktury lotniczej na ataki i stanowić element wzmocnienia systemu obronnego kraju. Z kontroli przeprowadzonych przez Departament Kontrwywiadu Wojskowego Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wynika, że dokumentacja projektowa oraz realizacja prac budowlanych budziły poważne zastrzeżenia. Według prokuratury konstrukcje nie spełniały wymaganych norm ochronnych, a kosztorysy miały być znacząco zawyżone.
Śledczy ustalili, że jeden z zatrzymanych – dowódca odpowiedzialny za logistykę sił powietrznych – miał zabiegać o wsparcie regionalnego kierownictwa SBU w celu zablokowania negatywnych ustaleń kontrolnych. W zamian proponowano przekazanie 1 proc. wartości finansowania projektu, czyli około 13 mln hrywien. Według prokuratury plan obejmował także wykorzystanie "przychylnych" audytorów, którzy mieliby przygotować dokumenty potwierdzające prawidłową realizację inwestycji mimo wykrytych uchybień.
Reakcja Sił Powietrznych
Jak informuje "The Kyiv Independent", przedstawiciele Sił Powietrznych Ukrainy oświadczyli, że instytucja "kategorycznie potępia wszelkie przejawy korupcji" i deklaruje pełną współpracę z organami ścigania. Zapewniono również o gotowości do przekazania całej dokumentacji związanej z przetargiem i realizacją projektu. Według tego samego źródła śledztwo prowadzone jest na podstawie przepisów ukraińskiego kodeksu karnego dotyczących oferowania korzyści majątkowej funkcjonariuszowi publicznemu oraz nadużycia stanowiska.
Nazwiska zatrzymanych nie pojawiły się w oficjalnym komunikacie prokuratury. Portal Ukraińska Prawda podał jednak, że chodzi o pułkownika Andrija Ukrainca, odpowiadającego za logistykę Sił Powietrznych, oraz pułkownika Wołodymyra Kompanienczenkę, kierującego zarządem SBU w obwodzie żytomierskim.
Czytaj też:
Były ukraiński minister zatrzymany. Próbował uciec z krajuCzytaj też:
Banknoty wysypały się na stół. Służby ujawniły nagranie z Tymoszenko
