Test "Do Rzeczy": Huawei Mate 50 Pro
  • Jacek PrzybylskiAutor:Jacek Przybylski

Test "Do Rzeczy": Huawei Mate 50 Pro

Dodano: 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło:PAP/EPA / CHRISTOPHER JUE
Bardzo jasny obiektyw i zmienna przysłona, świetny ekran OLED, eleganckie wzornictwo, szybki procesor oraz wysoka jakość wykonania – to największe zalety najnowszego i zdecydowanie najlepszego flagowca chińskiej firmy Huawei.

Nowy król fotografii. Tak najnowszy model smartfona z dopracowanej serii Mate przedstawiają sprawni PR-owcy chińskiej firmy i… trzeba im przyznać rację. Huawei Mate 50 Pro oficjalnie zdetronizował bowiem niedawno model Pixel 7 Pro w prestiżowym rankingu DXOMARK, ustanawiając przy okazji nowy rekord punktacji. I właśnie rewelacyjne możliwości robienia zdjęć i kręcenia filmów są największą zaletą testowanego modelu. Aparat główny o rozdzielczości 50 Mpix wyposażony jest nie tylko w stabilizację i laserowy autofokus, lecz także w mechaniczną przysłonę z ustawieniami od f/1.4 do f/4.0. Dzięki temu nowy smartfon Huawei naprawdę fantastycznie sprawdza się zarówno w fotografii portretowej, jak i przy robieniu zdjęć przyrody czy fotografowaniu miejskiej dżungli. Bardzo dobre są również dwa pozostałe aparaty: obiektyw szerokokątny (13 MP) oraz teleobiektyw (64 MP) robią dobre zdjęcia nawet po zmroku. Zachwyceni będą też miłośnicy fotografii makro – modliszki, pszczółki i kwiatki na zdjęciach z tego smartfona wyglądają spektakularnie.

Całość dostępna jest w 46/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także