Polowanie na "agentów Putina". Warzecha: Zabawa, którą znamy od bardzo dawna

Polowanie na "agentów Putina". Warzecha: Zabawa, którą znamy od bardzo dawna

Dodano: 
Łukasz Warzecha, "Do Rzeczy"
Łukasz Warzecha, "Do Rzeczy" Źródło: DoRzeczy.pl
PO i PiS szukają "agentów Putina", Krzysztof Masłoń recenzuje nową książkę Jarosława Kurskiego, a Łukasz Warzecha pisze o katastrofie smoleńskiej. Co jeszcze znajdziecie w nowym numerze "Do Rzeczy"?

Już w poniedziałek w kioskach znajdziecie Państwo nowy numer tygodnika "Do Rzeczy"! O tym co w nim znajdziecie mówi Łukasz Warzecha.

– Zachęcam do przeczytania obszernego tekstu Krzysztofa Masłonia, który omawia książkę autobiograficzną "Dziady i Dybuki" Jarosława Kurskiego, brata byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego i zastępcy redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" – opowiada publicysta.

– Polecam tę recenzję, bo o ile sama książka wydaje się potwornie nudna i trudna do przebrnięcia, to Krzysztof Masłoń zrobił to za państwa i napisał bardzo potoczystą i pełną humoru recenzję – dodaje Warzecha.

Dziennikarz prezentuje też tekst Jana Fiedorczuka, który opisuje jak dwie główne największe partie w Polsce, ścigają się na to, która wykryje w polskim życiu politycznym i publicznym więcej rosyjskich agentów. – To taka zabawa, którą znamy od bardzo dawna, a od 24 lutego jest uprawiana ze szczególną lubością i niewiele wnosi – podkreśla.

– Ja napisałem jak z prokuratury wyciekły informacje, które świadczą o tym, że narracja – właściwie już powszechna w obozie władzy – mówiąca o tym, że 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiej, samolot, którym leciał prezydent i 95 innych osób, padł ofiarą zamachu, jak ta narracja się posypała pod wpływem ekspertyzy międzynarodowego zespołu biegłych – dodaje Warzecha.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także