KrajNa wraku na pewno były ślady materiałów wybuchowych

Na wraku na pewno były ślady materiałów wybuchowych

Dodano
Z mec. Piotrem Pszczółkowskim, pełnomocnikiem kilku rodzin ofiar katastrofy samolotu Tu-154M, w tym Jarosława Kaczyńskiego rozmawia Cezary Gmyz.

CEZARY GMYZ: Wojskowa Prokuratura Okręgowa badająca przyczyny katastrofy smoleńskiej kolejny raz zwróciła się do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji z prośbą o sporządzenie opinii uzupełniającej dotyczącej śladów materiałów wybuchowych na wraku tupolewa. Jak do tego doszło?

MEC. PIOTR PSZCZÓŁKOWSKI: Istotnie, po zapoznaniu się z opinią prywatną dwojga wybitnych polskich chemików: pani profesor Krystyny Kamieńskiej-Treli i pana profesora Sławomira Szymańskiego, którzy dokonali audytu opinii CLKP, podjęto taką decyzję.

Oboje naukowcy z wieloletnim doświadczeniem nie pozostawili suchej nitki na opinii CLKP. (...) Dość powiedzieć, że zwrócili oni uwagę, iż około 30 proc. chromatografów, czyli wykresów dotyczących obecności materiałów wybuchowych, w ogóle nie nadaje się do żadnej interpretacji! Te zaś, które do interpretacji się nadają, zdaniem profesorów zostały zinterpretowane błędnie! (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 34/2014
Cały wywiad dostępny jest w 34/2014 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc
 0

Czytaj także