Kamil K. został skazany za gwałt na 22-letniej studentce, którego dopuścił się po juwenaliach w Rzeszowie. O tym, za co trafił do więzienia dowiedzieli się inni odsiadujący wyrok i postanowili sami wymierzyć mu sprawiedliwość.
Mężczyzna został nie tylko pobity i zgwałcony, ale także wycięto mu na plecach napis "gwałciciel". Całe zdarzenie nie wyszłoby zapewne na światło dzienne, gdyby ran na plecach i w odbycie nie zauważył lekarz przeprowadzający badanie. Sam poszkodowany nie powiedział strażnikom co go spotkało.
Sprawą gwałtu i uszkodzenia ciała zajmuje się prokuratura.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
