Zakończyło się spotkanie premier Beaty Szydło z protestującymi lekarzami rezydentami. Przed spotkaniem szefowa polskiego rządu obiecała, że pula na wynagrodzenia dla rezydentów wzrośnie o ponad 40 procent. Do 2021 r. rezydenci maja zarabiać minimum 5251 zł.
Podczas kilkugodzinnego spotkania, nie osiągnięto jednak porozumienia.
Praca albo protest
Chociaż spotkanie trwało kilka godzin, jednym z warunków dalszych negocjacji było zaprzestanie prowadzenia protestu. – Zaproponowałam, żebyśmy wspólnie z rezydentami rozpoczęli prace nad postulatami, które zostały przez nich zgłoszone, które w mojej ocenie są bardzo potrzebnymi i słusznymi postulatami. One dotyczą m.in. zwiększenia nakładów na służbę zdrowia, zwiększenia wynagrodzeń dla rezydentów i również analizy ustawy o minimalnym wynagrodzeniu dotyczącym wszystkich pracowników służby zdrowia – mówiła szefowa rządu.
Jak tłumaczyła Szydło, w zespole mieliby pracować przedstawiciele środowiska rezydentów, innych zawodów medycznych i przedstawiciele rządu. –Do 15 grudnia, to termin graniczny, dajemy sobie czas na to, żeby odpowiedzieć na te trzy pytania i żeby wypracować rozwiązania – tłumaczyła premier.
Porozumienie nie zostało jednak osiągnięte i dzisiaj po południu rezydenci wznowili protest.
