Urzędnicy Jugendamtu w domu polskiej rodziny pojawili się ok. godz. 2 w nocy. Jak relacjonuje babcia Marcelinki, dwie kobiety bez wyjaśnień wyrwały jej dziecko z rąk, odepchnęły ją i wyszły.
– Jedna mnie zablokowała, druga trąciła, kolano mi tak wypadło, te jabłko i upadłam. Krzyczałam z bólu niemiłosiernie – powiedziała tvp.info babcia dziewczynki. Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik wskazał, że zwrócił się już do niemieckiego resortu sprawiedliwości o wyjaśnienie sprawy.
W południe w Hamburgu podczas konferencji prasowej rodzice Marcelinki zaapelowali o pomoc do polskiego rządu. – To jest dziewczynka o złotych włosach – powiedział Piotr Kwiatkowski. – Ona powoli nas nie poznaje – dodał.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.