KrajEpiskopat w kleszczach politycznej poprawności

Episkopat w kleszczach politycznej poprawności

Abp Stanisław Gądecki
Abp Stanisław Gądecki / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Dodano 76
OPINIA | Nacjonalizm to szowinizm i rasizm. To zwyrodnienie, które prowadzi do nazizmu – takie de facto przesłanie płynie z tekstu Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Słowa abp. Stanisława Gądeckiego są jednak dalekie od prawdy i – szczególnie w przypadku polskiej tradycji narodowej – zwyczajnie niesprawiedliwe. A błędy można wykazać… korzystając z dorobku tych samych autorów, na których powołuje się sam hierarcha.

Największe zastrzeżenia w tekście Jego Ekscelencji „Nacjonalizm a patriotyzm” budzi zapis, zgodnie z którym „nacjonalizm bardzo często łączy kategorię narodu z kryterium biologicznym. Dopuszczeni do wspólnoty mieliby być zatem tylko ci, którzy mają wspólnych przodków”. Abp Gądecki nie podaje żadnego uzasadnienia, żadnego przykładu, dla poparcia tak kontrowersyjnego stwierdzenia. A przecież wydaje się być nie niezbędnie potrzebne. Bo dla wszystkich jego czytelników jasne jest, że eufemizm o „kryterium biologicznym”, hierarcha oznacza oczywiście rasizm.

Ten arbitralny osąd musi się wydać szczególnie krzywdzący, jeżeli weźmiemy pod uwagę polską tradycję narodową. Taylor, Heydel, Mosdorf, Neyman, Kemnitz, Heinrich… to tylko kilka nazwisk czołowych polskich endeków II RP, które mogą zaświadczyć o stosunku polskich nacjonalistów do „kryterium biologicznego” oraz pomysłu zaliczania do narodu jedynie osób o „wspólnych przodkach”. To o czym pisze przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski to żaden nacjonalizm tylko rasistowski, plemienny atawizm. I co niezwykle ważne: obcy polskiej tradycji.

W szeregach polskich ugrupowań narodowych przed wojną nie brakowało osób z „niepolskimi” korzeniami, a pośród najważniejszych narodowców były postaci z pochodzeniem niemieckim (Mosdorf) czy żydowskim (Piasecki). Sam Dmowski (nie ważne który okres jego myśli weźmiemy) przestrzegał przed „biologicznymi kryteriami” przynależności do wspólnoty. Niestety abp Gądecki w swoim tekście wielokrotnie posługuje się ogólnikami. Stawia niezwykle mocne tezy, nie próbując ich w żaden sposób uargumentować.

Szowinizm – skrajna forma nacjonalizmu?

Przewodniczący Episkopatu Polski wyróżnia w tekście 5 rodzajów nacjonalizmu: integralny, chrześcijański, laicki, neopogański oraz szowinizm. Ten ostatni zostaje uznany za „finalne” (skrajne) stadium nacjonalizmu. Szowinizm, jak najbardziej, może wpływać na doktryny, ideologie, jak również i organizacje nacjonalistyczne – to prawda. Jednakże hierarcha w swoim tekście opisuje problematykę szowinizmu, jakby była ona charakterystyczna jedynie dla wspólnot narodowych. Tymczasem szowinizm, czyli wywyższanie własnej wspólnoty i deprecjonowanie wspólnot konkurencyjnych, może objawić się właściwie w każdej doktrynie: lewicowej, prawicowej, konserwatywnej, socjalistycznej itd. „Męski szowinista” – popularne feministyczne hasło – przecież nie ma nic wspólnego z tematyką nacjonalizmu, a jak najbardziej funkcjonuje w przestrzeni publicznej.

Patriotyzm a nacjonalizm

Abp Gądecki powołuje się w swoim wywodzie na dorobek prof. Jacka Bartyzela, jednego z najwybitniejszych żyjących badaczy i znawców doktryn politycznych. Można jedynie żałować, że nie zdecydował się sięgnąć choćby do ostatniej pozycji znanego historyka – "Prawica, nacjonalizm, monarchizm" (jak sama nazwa wskazuje, praca poświęcona interesującej nas tematyce). W jednym z jej podrozdziałów prof. Bartyzel wprost wskazuje, że dychotomia piętnująca nacjonalizm i jednocześnie zachwalająca patriotyzm jest nie tylko „słabo uzasadniona”, ale po prostu błędna.

I, co najciekawsze w tej materii, prof. Bartyzel dowodzi, że szowinizm nie może być jakąś finalną formą nacjonalizmu, gdyż oba pojęcia należą do różnych dziedzin: nacjonalizm do dziedziny doktryn politycznych, a szowinizm – do sfery uczuć, postaw i emocji. I właśnie jako postawa emocjonalna szowinizm prędzej mógłby zostać zaklasyfikowany jako zwulgaryzowana wersja… patriotyzmu. Na powyższe problemy uwagę zwracali zresztą sami narodowcy – wystarczy sięgnąć choćby do „Podręcznego słownika politycznego” autorstwa Joachima Bartoszewicza, albo zajrzeć do pism Dmowskiego czy Balickiego. Ten ostatni wprost określał szowinizm mianem „patriotycznego zwyrodnienia”.

„Różnica słownictwa, nie postawy”

Dla obrony swojego stanowiska abp Gądecki przywołuje cytat z jednej z ostatnich książek o. Józefa Bocheńskiego z 1992 roku. I znowu – pozostaje żałować, że hierarcha nie postanowił sięgnąć po napisaną jeszcze przed II wojną światową – a wydawałoby się, że, choćby ze względu na tytuł, za oczywistą – pozycję Bocheńskiego pt. "Szkice o nacjonalizmie i katolicyzmie polskim", którym bliżej do apologii niż potępienia nacjonalizmu. Katolicki filozof postrzegał nacjonalizm jako doktrynę, która twierdzi, że członkowie narodu powinni „pielęgnować i rozwijać jego szczególne wartości”.

„Wydaje się oczywistym, że w tej chwili, poza nielicznymi wyjątkami, wszyscy Polacy przyznają się do nacjonalizmu: zarówno ci, którzy sami »narodowcami« się nazywają, jak i ci, którzy głosząc odmienny od »narodowego« program polityki zagranicznej, społecznej itp., za naczelny cel akcji uznają przecież dobro narodu” – pisał filozof w 1938 roku.

Bocheński przyznawał, że po wojnie dokonał wolty w terminologii, zmieniając pojęcie „szowinizmu” na „nacjonalizm”, a „nacjonalizmu” na „patriotyzm”, ale, jak sam zauważa, była to jednak jedynie „różnica słownictwa, nie postawy”. Ba! Przecież o tej semantycznej „maskaradzie” pisał również i prof. Bartyzel, na którego pracach w dużej części abp Gądecki oparł swój wywód.

Błędna typologia

Zauważmy ponadto, że typologia przedstawiona przez Jego Ekscelencję jest po prostu niepoprawna. W tekście dostajemy przeciwstawione sobie nacjonalizmy laickie, chrześcijańskie, neopogańskie, nacjonalizm integralny oraz szowinizm. Tak jakby one wszystkie były równoległymi „odnogami” jednej doktryny, a tak przecież nie jest. Pierwsze trzy typy nacjonalizmu odnoszą się do relacji doktryny narodowej do zjawiska religii. Nacjonalizm integralny natomiast jest pojęciem, które przede wszystkim ma zastosowanie do kwestii ustroju politycznego. Z kolei o będącym jego zaprzeczeniem nacjonalitaryzmie abp Gądecki w swoim tekście w nawet nie wspomina (a przecież i o nim pisze prof. Bartyzel).

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przedstawia pięć różnych „podtypów” nacjonalizmu tak jakby jeden stanowił zaprzeczenie drugiego. Ten wykluczający się podział ma sens jedynie wtedy, gdy analizujemy pojęcia z tej samej dziedziny – np. stosunku doktryny do religii (nacjonalizm laicki vs. chrześcijański), albo ustroju politycznego (nacjonalizm integralny vs. nacjonalitaryzm).

Polska wyłącznie dla Polaków?

Osobną uwagę należy poświęcić przedostatniemu akapitowi artykułu Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Abp Gądecki zastanawia się w nim, jak należy odnosić się do środowisk, które „odwołują się do założeń przedwojennej narodowej demokracji (…). Z jednej strony mamy bowiem do czynienia z ludźmi o poglądach prawdziwie [pod. JF] nacjonalistycznych, którzy hołdują hasłu „Polska (wyłącznie) [pod. JF] dla Polaków”, z drugiej zaś strony – z ludźmi o zwyczajnych poglądach patriotycznych”. Zauważmy, że Przewodniczący Episkopatu dokonał manipulacji hasła pod jakim odbył się ponad dwa lata temu Marsz Niepodległości – wszak oryginał brzmiał „Polska dla Polaków. Polacy dla Polski” i nie było w nim mowy o żadnej „wyłączności”. Nie było też mowy o „biologicznych kryteriach”.

Jednak szczególnie istotna jest druga część akapitu, w którym abp Gądecki stwierdza, że szowinistyczne hasło „Polska wyłącznie dla Polaków” jest hasłem prawdziwie nacjonalistycznym. Takie ujęcie sprawy musi prowadzić do logicznej, acz fałszywej, konkluzji, że każdy przejaw nacjonalizmu jest jednoznaczny z szowinizmem i ksenofobią.

Kleszcze politycznej poprawności

Dlaczegóż zatem w tak krótkim tekście znalazło się aż tyle kontrowersyjnych, dyskusyjnych czy wręcz błędnych tez? Nie wypada tak wysokiego rangą hierarchy posądzać o ignorancję w temacie. Jedynym wytłumaczeniem pozostaje zatem straszak politycznej poprawności.

Kleszcze tolerancjonizmu zaciskają się nie tylko na polskich mediach, politykach i społeczeństwie, ale mają również wpływ na uniwersytety i dostojników Kościoła. Zastanawiające jest, że w ostatnich latach Polski Episkopat tyle razy zabierał głos w sprawie „zagrożenia nacjonalizmu”, jednocześnie wymownie milcząc nad triumfującym demoliberalizmem. A przecież współczesnemu Zachodowi nie grozi powrót do „Europy Narodów”. Wprost przeciwnie – demoliberalni przywódcy Unii Europejskiej robią wszystko, aby zatrzeć narodowe różnice. Aby nie było Polaków, Francuzów czy Włochów; aby powstała jedna Unia z jednym egalitarnym społeczeństwem – ein Volk, ein Staat. Czemuż Episkopat nie odniesie się z taką samą mocą do tych zagrożeń?

Demony nacjonalizmu

Co szczególnie niepokojące, wydaje się, że siadając do pisania omawianego dokumentu, abp Gądecki miał z góry opracowany kontekst w jakim chce osadzić tematykę nacjonalizmu. Wszak nie bez powodu na samym początku tekstu dostajemy informację o Dniu Judaizmu oraz… zbrodniach niemieckiego narodowego socjalizmu. Oczywiście konkluzja nie zostaje w tekście wyrażona wprost, ale przecież nie ma też takiej potrzeby, każdy sam z łatwością odczyta subtelną aluzję.

Odcięcie się od „demonów nacjonalizmu” jest dzisiaj warunkiem wstępnym bycia zaakceptowanym na wszelkich „salonach”. I tak w gestach potępiania nacjonalizmu prześcigają się nie tylko osoby powszechnie utożsamiane z lewicą, ale również wczorajsze „demony narodowego zaczadzenia” – choćby Roman Giertych, Michał Kamiński czy Stefan Niesiołowski. Smucić musi fakt, że w jednym szeregu z nimi stanął Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski – abp Stanisław Gądecki. Tym bardziej, że jego krytyka nacjonalizmu wydaje się być zupełnie nietrafiona.

Wyłączną odpowiedzialność za tekst ponosi autor. Tekst nie musi być tożsamy ze stanowiskiem redakcji.

Czytaj także:
Pogromcy faszyzmu
Czytaj także:
Episkopat: Z nacjonalizmem nie należy utożsamiać patriotyzmu

 76
  • presto IP
    Dlaczego w polskim Kościele, gdzie spotyka się tylu mądrych i wykształconych księży, hierarchowie potrafią nieraz zaskoczyć taką summą dyletanctwa?
    Dodaj odpowiedź 5 1
      Odpowiedzi: 0
    • jolka IP
      Tutaj jest książka Prawica, Nacjonalizm, Monarchizm, która została wspomniana w tekście.

      http://ksiegarnia.vb.com.pl/historia-idei/prawica-nacjonalizm-monarchizm
      Dodaj odpowiedź 0 1
        Odpowiedzi: 0
      • pytający IP
        Czy cały Polski episkopat czyli tzw. kler sądzi, że wszyscy Polacy to barany (boże)?
        Dodaj odpowiedź 16 2
          Odpowiedzi: 0
        • Tabula rasa IP
          @ autor -Jan Fiedorczuk.
          "Odcięcie się od „demonów nacjonalizmu” jest dzisiaj warunkiem wstępnym bycia zaakceptowanym na wszelkich „salonach” pisze Jan Fiedorczuk.
          Czym są tak zwane salony? Wedlug rozumowania socjologów jest klasa wyższa (po angielsku upper class) – w stratyfikacji społecznej najwyżej położona klasa społeczna, której członkowie mają uprzywilejowany dostęp do dóbr, przeważnie ze względu na wysokie dochody. Są to też osoby cieszące się wysokim prestiżem." Poniżej w piramidzie spolecznej mamy klasę srednią i niższą, tak zwany proletariat. Polski eufemizm "salon" dotyczy jednak elity medialnej , czyli ludzi zajmujacych się transmisją informacji, kszaltowaniem opini spolecznej lub ogolnie propagandą.
          Rozumiem, ze problemem polskich nacjonalistów jest rzymski katolicyzm. Rzeczywiscie religia pastwowa cesarstwa rzymskiego podzieliła sie na wschodnia (prawoslawie) i zachodnią katolicyzm. Do tego doszedll podzial w wyniku, ktorego mamy dominujacy w krajach anglosaskich protestantyzm.
          W Rosji car Wlodzimierz (Putin) robi sobie w Moskwie selfi zanurzony w zimnej wodzie w dzien swieta Chrztu Pańskiego w Jordanie i pozuje tam na pobożnego chrzescijanina. Zwierzchnik Kościola prawosławnego w Rosji jako obywatel nazwiskiem Władimir Michajłowicz Gundiajew prawdopodobnie w hierarchi sprawujacej w tym kraju wladzę organizacji jest podwładnym Putina. Putin nie musi zabiegać o jego audiencje, wystarczy telefon i patriarcha biegnie na Kreml.
          Wcześniej , zanim Rosja Sowiecka ekonomicznie zbankrutowala istnial system imperialny podobny do Cesarstwa Rzymskiego tylko zamiast chrzescijanstwa, religią pastwową uczyniono marksizm.
          Aby się nadmiernie nie rozpisywać zakonczę nastepujacym zdaniem:
          Imperium Niemieckie lub IV Rzesza, czym moim zdaniem jest Unia Europejska bez Wielkiej Brytanii, nie moze być katolicka.
          Salon IV Rzeszy nie może sobie pozwolić tak jak cesarz rzymski Konstantyn Wielki na chrzescijanstwo jako religię panstwową. Nie wszystkie narody wchodzące w sklad Imperium są tradycyjnymi katolikami.
          Poza tym nawet sami katolicy są przedstawicielami rozmaitych ras, kultur i języków, od skośnookich Filipinczyków po etnicznie mieszanych hiszpanskojezycznych Argentynczykow.
          Polski nacjonalizm na bazie religii rzymsko-katolickiej to zdumiewajacy paradoks.
          Dodaj odpowiedź 6 0
            Odpowiedzi: 0
          • normalny IP
            Niestety , ten episkopat, z małymi wyjątkami - to już nie nasi pasterze. Jak sie słucha tych "przedstawicieli konferencji" , to nasuwa się tylko jedno - JUDASZE ! Ale my ich przeżyjemy, wiare i kościół obronimy ! A oni niech dialogują w ramach Dni Judaszyzmu.
            Dodaj odpowiedź 9 5
              Odpowiedzi: 0
            • mosquito IP
              plecie głupek głupoty już od dawna !
              Dodaj odpowiedź 9 5
                Odpowiedzi: 0
              • Pełno Was, a jakoby nikogo nie było ! IP
                Przepraszam za uwagi, ale na jakie licho stadu OWIEC durny lub żenująco strachliwy pasterz ?
                Faktycznie istnieją tylko dwie możliwości wyjaśnienia ODRAŻAJĄCEGO MILCZENIA PASTERZY - na podobieństwo milczenia durnych Owiec:
                albo
                Są oni dzięki działaniu swych jezuicko-watykańskich służb na podobieństwo całego stada zdurniałe i niczego nie rozumiejące
                albo na ww. podobieństwo zasług kompletnie strwożone, bezwolne lub również skorumpowane.
                Gdyby KK w Polsce faktycznie miał coś do powiedzenia, a nie działał w tle okupanta to na każdym kazaniu niedzielnym kładłby w zdurniałe łepetyny swych schorowanych i stale strzyżonych owieczek, aby się otaczającego je ZŁU...
                ale gdzie Wilcy grasują tam pasterz zamyka się przed swym stadem sam w chałupie i odmawia zdrowaśki.
                Dobrze jest jak pasterz jest człowiekiem mądrym , potrafiącym ostrzec i doradzić
                Dobrze jest jak pasterz jest człowiekiem uczciwym, stroniącym od mamony i zbytków tego świata
                Dobrze jest jak pasterz kocha swoje stado, uczy go mądrości, wyjaśnia wszelkie watpliwości i zawiłości
                Dobrze tez jest jak pasterz jest odważny, troszczy się o swe Owce i jest dla nich prawdziwą Opoką
                i po piąte najważniejsze dobrze jest jak te cztery oczekiwane cechy występują razem i są cechami choć kilku rodzimych biskupów
                wężykiem, wężykiem
                Dodaj odpowiedź 6 1
                  Odpowiedzi: 0
                • p.paleczny IP
                  Napisałem polemikę z felietonem RAZ (Jaro wszechmocny) - pt. Apoteoza rasizmu Ziemkiewicza w której analizuje obłąkańcze tezy autora felietonu. Mój artykuł odnosi sie także do tez powyższego felietonuPodaje link:
                  http://sila-lewicy.pl/info-dnia/64-apoteoza-rasizmu-ziemkiewicza
                  Dodaj odpowiedź 0 12
                    Odpowiedzi: 0
                  • Katoliczka IP
                    Dziwi mnie aż tak duża indentyfikacja rządu polskiego i prezydenta z obecnym Kościołem w Polsce!!! Prawdę mówiąc mało komu, no może tylko wśród starszego pokolenia ten obecny kształt Kościoła jako instytucji i jego osobistosci odpowiadają. Ta szeroka przynależność do Instytucji jaką jest Kosciół została zdefraudowana przez sam "Kościół" i to zaczęło się wraz ze śmiercią JP II!!!
                    Dodaj odpowiedź 13 3
                      Odpowiedzi: 1
                    • Polus niestety katolik ! IP
                      Dość tego katolickiego gadania o miłosierdziu ! Ta instytucja podpierająca się religią chrześcijańską była stworzona do pacyfikowania nastrojów feudalnych poddanych i dla tego tak długo robił karierę w feudalnej Europie. Teraz jest nie potrzebny bo są inne środki kontroli mas to próbuje być potrzebny (oczywiście jak zawsze nie za darmo) nowym władcom . Pokażcie mi chociaż jeden bogaty na prawdę szczęśliwy kraj katolicki poza Watykanem oczywiście ?!!!
                      Dodaj odpowiedź 9 17
                        Odpowiedzi: 1
                      • Balbina IP
                        Jak arcybiskup bardzo chce zostać kardynałem to plecie takie dyrdymały, jakie podobają się Papieżowi.
                        Dodaj odpowiedź 28 5
                          Odpowiedzi: 0
                        • Solitude IP
                          Brak rozeznania w zagadnieniach politycznych i ideowych to jedna sprawa, z pewnością obciążająca dla wizerunku, prestiżu, dobrej sławy itp. bohatera artykułu. Ale jednak należy pamiętać, że czymś znacznie gorszym jest duchowny modernista. I z tego - z modernizmu - duchownych należy rozliczać przede wszystkim. Zachowajmy hierarchię ważności spraw. Ignorancja w sprawach polityki to błąd, modernizm zaś jest ściekiem wszystkich herezji, jak nauczał papież św. Pius X, a zatem - grzechem śmiertelnym.
                          Dodaj odpowiedź 12 7
                            Odpowiedzi: 1
                          • Быдлошевский Л.З. 🇷🇺 IP
                            ♦️♦️♦️
                            Pan Jezus nazwal zydow ktorzy odrzucili Jego nauke czyli 99,99 % calej populacji "plemieniem zmijowym ktore ma szatana za ojca".
                            JP2 te same 99,99 % nazwal "naszymi Starszymi Bracmi w Wierze".
                            To teraz ja prosty chlop z podlancuckiej wioski nie wiem kogo mam sluchac : Pana Jezusa czy Pana Wojtyle ?
                            Zydzi to Synowie Szatana czy nasi Bracia?
                            Polscy Biskupi z KEP organizuja corocznie Dni Judaizmu. Rozumiem, ze Koledzy Rabini z Izraela w rewanzu organizuja Dni Chrzescijan ?
                            Moje zagubienie teologiczne jest tym wieksze, ze wlasnie kilka dni temu Diecezjalnego Duszpasterza Mlodziezy Okologimnazjalnej w Rzeszowie sad skazal na 1,5 roku wiezienia za zbyt doslowna interpretacje Biblii w kwestii milosci do tych najmniejszych katolikow.
                            ♦️♦️♦️
                            P.S.

                            B XVI za czasow swojego pontyfikatu wywalil na zbita morde ponad 1000 "panowksiadzow" za pedofillie ktorej to "swietawojtyla" przez 30 lat nie widziala.

                            ♦️♦️♦️
                            Dodaj odpowiedź 9 8
                              Odpowiedzi: 1
                            • jurekw IP
                              Gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że krytykowany tekst ukazał się 25 stycznia - przed tą awanturą z Żydami. Inaczej należałoby go traktować jako część antypolskiej nagonki. Na szczęście w tej sprawie Gądecki zdaje się zmierzać ku prawdzie:
                              http://fakty.interia.pl/polska/news-abp-gadecki-izrael-nie-ma-watpliwosci-ze-obozy-byly-niemieck,nId,2519292
                              Dodaj odpowiedź 4 5
                                Odpowiedzi: 0
                              • res sweat IP
                                youtube

                                8:55 XD
                                Dodaj odpowiedź 4 0
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także