"Rząd zrobił za mało. Internauci robią to, co należy do obowiązków państwa". Zybertowicz o sporze z Izraelem

"Rząd zrobił za mało. Internauci robią to, co należy do obowiązków państwa". Zybertowicz o sporze z Izraelem

Dodano: 72
Prof. Andrzej Zybertowicz
Prof. Andrzej Zybertowicz / Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
Doradca prezydenta Dudy prof. Andrzej Zybertowicz omawiając kryzys izraelsko-polski, wskazał na pozytywną rolę polskich internautów, którzy starali się w Internecie prostować nieprawdziwe informacje narosłe wokół ustawy o IPN oraz relacji z Izraelem. „Dają tezę po angielsku i linkują do angielskich publikacji dostępnych w przestrzeni publicznej. Robią to, co polskie państwo powinno robić w sposób systematyczny” – mówił na antenie radiowej „Trójki”.

Prof. Zybertowicz był gościem Pawła Lisickiego, red. nacz. tygodnika „Do Rzeczy”, w "Salonie politycznym Trójki". Doradca prezydenta podkreślił, że jego zdaniem to nie strona polska wywołała kryzys w relacjach z Izraelem, ale jednocześnie przyznał, że polski rząd nie zrobił wystarczająco dużo odkąd objął władzę, by sprawnie obronić dobre imię Polski

Rola internautów

Prof. Zybertowicz podkreślił w rozmowie znaczenie Internetu dla toczącego się sporu. – Strona izraelska jest bardziej doświadczona w przestrzeni komunikacyjnej, ale istnienie mediów społecznościowych, nad którymi nie mają kontroli tradycyjne wielkie pudła rezonansowe, powoduje, że układ sił jest inny – tłumaczył.

Doradca prezydenta ponadto wskazał, że polscy internauci spontanicznie i oddolnie reagując i prostując nieprawdziwe informacje dotyczące Polski, de facto przejęli zadania, które powinno systematycznie wykonywać państwo polskie.

– Pozytywnym zaskoczeniem, obserwując wpisy na Facebooku i Twitterze, jest to, że, poza głosami idiotycznie antysemickimi, jest pełno rzeczowych wpisów. Obywatele dają tezę po angielsku i linkują do angielskich publikacji dostępnych w przestrzeni publicznej. Robią to, co polskie państwo powinno robić w sposób systematyczny. Państwo ma tutaj zaniedbania. III RP rozbroiła Polskę z instrumentów działania w przestrzeni publicznej – mówił.

"Polski rząd zrobił za mało"

Zdaniem doradcy prezydenta państwo polskie tak jak wydaje miliardy na budowę armii, tak samo powinno zacząć zwiększać fundusze na obronę dobrego imienia Polski. Jego zdaniem jest to niezbędne odkąd Polska zdecydowała się na prowadzenie suwerennej polityki zagranicznej.

– W dzisiejszym świecie narracja jest pierwszą linią obrony godności. Polski rząd przez ostatnie 2 lata zrobił znacznie mniej niż powinien. Żyjemy w innej przestrzeni komunikacyjnej niż kiedyś. Gdy Polska jest krajem bardziej asertywnym w polityce międzynarodowej, to rola ochrony wizerunku jest ważniejsza niż kiedy byliśmy biernym wykonawcą komunikatów z Berlina – mówił. Jego zdaniem kryzys izraelsko-polski był dla społeczeństwa wstrząsem. – Pokazał jak płytki był to dialog, jak pudrowane były pewne problemy – dodał.

Czytaj też:
Balcerowicz: Zybertowicz skacze na grobach pomordowanych Żydów
Czytaj też:
Izraelski dziennikarz kłamał Morawieckiemu? Zablokował Ogórek po niewygodnym pytaniu na Twitterze

Źródło: Trójka
 72
Czytaj także