Na kłopoty Bogucki?
  • Piotr SemkaAutor:Piotr Semka

Na kłopoty Bogucki?

Dodano: 
Szef KPRP Zbigniew Bogucki podczas konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim
Szef KPRP Zbigniew Bogucki podczas konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Sposób, w jaki mówi się dziś w PiS o Zbigniewie Boguckim, oznacza bardzo znaczący awans tego polityka w partyjnej hierarchii. Czy to przyszły kandydat na premiera?

Prawo i Sprawiedliwość wchodzi w nowy 2026 r. w stosunkowo lepszych nastrojach niż jeszcze parę miesięcy temu. Pierwsza połowa ubiegłego roku była walką o prezydenturę Karola Nawrockiego z wyjątkowo – jak się okazało – dobrym efektem. Wtedy politycy największej partii opozycji poczuli się jak skazaniec, który uciekł spod gilotyny. Ale druga połowa roku nie była już tak różowa. Wygrana Nawrockiego nie przyczyniła się do wzrostu notowań partii Jarosława Kaczyńskiego, na prawo od PiS rozpoczął się marsz sondażowy w górę Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, a partią zaczęły wstrząsać konflikty między frakcją Mateusza Morawieckiego a zróżnicowaną koalicją jego przeciwników.

Symbolem tego wewnętrznego rozedrgania były dwa spotkania opłatkowe, z których pierwsze zgromadziło wszystkich wokół Jarosława Kaczyńskiego, a drugie na zasadzie „liczenia szabel” urządził Mateusz Morawiecki. Te demonstracje byłego premiera nie przysłużyły się jego pozycji w partii. Podobnie jak list opublikowany w jego obronie 3 stycznia. Głosił on: „W końcu ubiegłego roku miała miejsce seria niegodnych i szkodliwych ataków wymierzonych w pana Mateusza Morawieckiego.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także