"To miała być tajemnica PiS do marca". Gociek, Gmyz: Przetrwała dwie godziny
  • Piotr GociekAutor:Piotr Gociek
  • Cezary GmyzAutor:Cezary Gmyz

"To miała być tajemnica PiS do marca". Gociek, Gmyz: Przetrwała dwie godziny

Dodano: 
Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński Źródło: X / PiS
Miała to być tajemnica do marca. Przetrwała jakieś dwie godziny – piszą o sytuacji w PiS Cezary Gmyz i Piotr Gociek.

Z życia Nowogrodzkiej. W miniony poniedziałek szeregowy poseł Jarosław Kaczyński powrócił był do aktywności biurowej w siedzibie partii. Jego kilkutygodniowe przemyślenia na wygnaniu szpitalnym i domowym zaowocowały podjęciem w czwartek decyzji o postawieniu na Zbigniewa Boguckiego jako nowego premiera. Miała to być tajemnica do marca. Przetrwała jakieś dwie godziny.

W odpowiedzi na decyzję prezesa naczelnika stary premier Morawiecki, który bardzo chce być także nowym premierem, zwołał spotkanie swoich zwolenników. Było grubo. Pojawiły się nawet hasła, że jak wychodzić z partii, to teraz, żeby mieć półtora roku na budowanie struktur i zbieranie pieniędzy przed wyborami.

Wiewiórki mówią, że wcześniej ojciec Mateusz był na długiej rozmowie u prezesa, od razu w ten poniedziałek, gdy naczelnik powrócił był do nowogrodzkich biur. Niewiele jednak wskórał. Nakreślamy panoramę wewnętrzną partii: Morawiecki twierdzi, że nie wyobraża sobie współpracy z Jakim, a zarazem nawiązał taktyczny sojusz z Przemysławem Czarnkiem przeciw innym maślarzom.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także