Sejm przyjął w piątek (27 lutego) poprawki Senatu do ustawy wdrażającej unijny program zbrojeniowy SAFE, z którego Polska ma otrzymać ponad 43 mld euro (ok. 185 mld zł) preferencyjnych pożyczek na realizację 139 projektów wojskowych. Ustawa trafi teraz do prezydenta Karola Nawrockiego.
Bogucki o SAFE: Najtrudniejsza do tej pory decyzja prezydenta
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki wyraził wątpliwości, co do suwerenności w kwestii wydatkowania pieniędzy z programu SAFE oraz mechanizmu warunkowości. Jak tłumaczył, rząd i prezydent nie znają ostatecznej treści tej umowy, a środki z programu nie są darowizną tylko pożyczką, którą Polska będzie spłacać do 2070 r. Dodał, że prezydent aktualnie rozważa wszystkie argumenty, a decyzja o tym, czy podpiszę ustawę, jeszcze nie zapadła.
– Bardzo trudna decyzja przed panem prezydentem, myślę że najtrudniejsza do tej pory – mówił Bogucki na antenie Radia Wnet, zapowiadając, że sprawa rozstrzygnie się w ciągu najbliższych trzech tygodni. – Jestem przekonany, że to będzie dobra decyzja – podkreślił.
Do zawetowania ustawy o SAFE namawia prezydenta prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem, SAFE to "jeden z mechanizmów stworzonych po to, żeby odepchnąć Europę, a przede wszystkim Polskę od Stanów Zjednoczonych". Kaczyński uważa, że na SAFE zyskają Niemcy.
Tusk: Do Niemiec trafi 0,37 proc. środków
Premier Donald Tusk powiedział w piątek, że ponad 80 proc. środków z programu SAFE to pieniądze, które będą służyły Polsce i polskim firmom, natomiast do niemieckiego przemysłu trafi 0,37 proc. z ponad 43 mld euro. – I mówimy tutaj o firmie szwedzko-niemieckiej – zaznaczył.
Według Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, pełnomocnik rządu ds. SAFE, ewentualny sprzeciw prezydenta nie powstrzyma rządu przed podpisaniem umowy w Brukseli, jeśli tak zdecyduje premier.
Czytaj też:
Reparacje i SAFE. Nawrocki zwrócił się do władz Niemiec
