Po rozmowach Stanów Zjednoczonych i Iranu w Genewie Trump stwierdził, że państwo rządzone przez reżim ajatollahów "nie jest skłonne dać nam tego, co musimy mieć".
– Nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji – powiedział dziennikarzom, zapytany o użycie siły.
– Nie jesteśmy do końca zadowoleni ze sposobu, w jaki negocjują. (...) Nie chcemy, żeby Iran posiadał broń jądrową, nie mogą jej mieć – argumentował.
Zapytany, czy atak USA na Iran wywołałby totalną wojnę na Bliskim Wschodzie, Trump odpowiedział: "Myślę, że zawsze można powiedzieć, że ryzyko istnieje".
Jednocześnie prezydent był ostrożny co do tego, czy atak USA doprowadzi do upadku Republiki Islamskiej i zmiany reżimu. – Nikt nie wie. Może nastąpi, a może nie – dodał.
JCPOA. Trump zerwał porozumienie nuklearne z Iranem
Agencja AFP przypomina, że Trump w czasie swojej pierwszej kadencji zerwał umowę wynegocjowaną przez jego poprzednika Baracka Obamę, na mocy której Iran zgodził się na surowe ograniczenia wzbogacania uranu.
Chodzi o porozumienie JCPOA (Joint Comprehensive Plan of Action) zawarte w lipcu 2015 r. w Wiedniu pomiędzy Iranem a grupą państw P5+1 (Chiny, Francja, Niemcy, Rosja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone), a także Unią Europejską.
Głównym celem umowy było zagwarantowanie, że irański program nuklearny będzie miał wyłącznie pokojowy charakter. Porozumienie przewidywało ograniczenie przez Iran swojej działalności nuklearnej w zamian za zniesienie sankcji nałożonych na ten kraj przez ONZ, UE i USA.
Stany Zjednoczone wycofały się z JCPOA w maju 2018 r., podczas pierwszej kadencji Trumpa.
Od połowy lat 90. w Iranie obowiązuje fatwa (dekret religijny) najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego, która zabrania posiadania i użycia broni jądrowej.
Czytaj też:
Pilny komunikat MSZ dla Polaków za granicą. "Powrót może być niemożliwy"Czytaj też:
Iran przeprowadził atak na replikę bazy USA w Zjednoczonych Emiratach Arabskich
