Pilna wiadomość do pracowników ambasady USA. "Jak najszybciej opuścić ten kraj"

Pilna wiadomość do pracowników ambasady USA. "Jak najszybciej opuścić ten kraj"

Dodano: 
Flaga USA, zdjęcie ilustracyjne
Flaga USA, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Jonathan Simcoe
Stany Zjednoczone ogłosiły częściową ewakuację swojej ambasady w Izraelu. Decyzja w tej sprawie ma mieć związek z groźbą amerykańskiego ataku na Iran.

O decyzji Stanów Zjednoczonych informuje w piątek "The New York Times".

Amerykanie ogłaszają częściową ewakuację ambasady w Izraelu

Z ustaleń dziennika wynika, że dziś nad ranem do pracowników ambasady w Izraelu dotarła wiadomość e-mail do ambasadora. Mike Huckabee oświadczył w niej, aby ci, którzy chcą opuścić ten kraj, "powinni to zrobić DZISIAJ". Zachęcił pracowników placówki do skorzystania z lotniska Bena Guriona w Tel Awiwie. Według instrukcji, stamtąd powinni znaleźć lot w dowolne miejsce, z którego następnie będą mogli udać się już bezpośrednio do Waszyngtonu.

"Skupcie się na zdobyciu miejsca gdziekolwiek, skąd będziecie mogli kontynuować podróż do Waszyngtonu, ale priorytetem jest szybkie opuszczenie kraju" – napisał ambasador. "Nie ma potrzeby panikować, ale dla tych, którzy chcą wyjechać, ważne jest, aby zaplanować wyjazd jak najszybciej" – dodał.

Decyzja o częściowej ewakuacji ambasady ma wynikać z zagrożenia amerykańskim atakiem na Iran. Zapadła ona, jak poinformował w wiadomości do pracowników placówki ambasador, po trwających niemal całą noc rozmowach. Mike Huckabee wyjaśnił, iż wynika ona ze "szczególnej ostrożności". Podczas rozmów z Departamentem Stanu urzędnicy mieli zgodzić się, że bezpieczeństwo pracowników ambasady jest najważniejsze.

Trump poznał opcje ataku na Iran

Wcześniej stacja ABC podała, że szef Dowództwa Centralnego (CENTCOM) admirał Bradley Cooper zaprezentował w czwartek prezydentowi Stanów Zjednoczonych Donaldowi Trumpowi opcje uderzenia na Iran. Stacja wskazała ponadto, iż część Republikanów i oficjeli Białego Domu chce, by przewodnią rolę w ataku odegrał Izrael.

Do prezentacji możliwych opcji uderzenia doszło, według mediów, pod koniec rozmów prowadzonych w Genewie pomiędzy delegacjami Stanów Zjednoczonych i Iranu. W spotkaniu dotyczącym przeprowadzenia operacji miał uczestniczyć również najwyższy rangą amerykański wojskowy gen. Dan Caine. To właśnie on miał ostrzegać prezydenta USA przed konsekwencjami uderzenia na Iran. Wojskowy miał wskazywać, że może on doprowadzić do długiej wojny, która z kolei może wyczerpać zapasy rakiet obrony powietrznej.

Czytaj też:
Wojna coraz bardziej realna. Trumpowi przedstawiono opcje uderzenia na Iran
Czytaj też:
Trump wygłosił orędzie. "Nigdy na to nie pozwolę"
Czytaj też:
Wojna wisi na włosku. Iran zawarł z Rosją tajną umowę

Źródło: RMF 24
Czytaj także