We wygłoszonym we wtorek orędziu o stanie państwa, które media określają jako najdłuższe w historii, prezydent Donald Trump dużo uwagi poświęcił Iranowi. Mówił o działaniach władz tego kraju, w wyniku których tylko w ostatnich miesiącach śmierć poniosło 32 tysiące uczestników protestów. Dzięki zabiegom USA, przekonywał amerykański przywódca, przed powieszeniem udało się uchronić wielu kolejnych Irańczyków. – To naprawdę okropni ludzie – podkreślał.
Stanowcza deklaracja Trumpa ws. Iranu
Trump wskazywał w swoim orędziu, że Iran opracował już rakiety, które mogą zagrozić Europie i amerykańskim bazom za granicą. – Pracują nad budową rakiet, które wkrótce dotrą do Stanów Zjednoczonych Ameryki – ostrzegł.
Dalej przypomniał o prowadzonych przez USA i Iran negocjacjach ws. irańskiego programu jądrowego. Podkreślił tu, że do tej pory Amerykanie nie usłyszeli "czarodziejskich słów: nigdy nie będziemy mieć broni jądrowej". Wskazując, że wolałby rozwiązać tę kwestię drogą dyplomatyczną, amerykański przywódca oświadczył: "Ale jedno jest pewne. Nigdy nie pozwolę głównemu światowemu sponsorowi terroru (...) na posiadanie broni jądrowej".
– Jako prezydent będę zabiegał o pokój wszędzie tam, gdzie to możliwe, ale nigdy nie zawaham się stawić czoła zagrożeniom dla Ameryki, tam gdzie będzie to konieczne – zadeklarował.
"Dokonaliśmy przełomu na wieki"
W orędziu Donalda Trumpa nie zabrało rzecz jasna odniesień do sytuacji w kraju. Tu amerykański prezydent przekonywał, że odziedziczył po poprzedniku kraj pogrążony w kryzysie. Wskazywał tu m.in. gospodarkę w stagnacji, rekordową inflację, czy szeroko otwartą granicę.
– Dziś wieczorem, po zaledwie roku, mogę z godnością i dumą powiedzieć, że dokonaliśmy transformacji, jakiej nikt wcześniej nie widział, i dokonaliśmy przełomu na wieki. Nigdy nie wrócimy do tego, co było jeszcze niedawno – powiedział.
Czytaj też:
Wojna wisi na włosku. Iran zawarł z Rosją tajną umowęCzytaj też:
Szykują Iran na wojnę z USA. Szef służb przejmie kontrolę nad państwemCzytaj też:
Iranowi kończy się czas? Teheran ma propozycję dla USA
