"Nie mają czego szukać w UE". Niemcy nie chcą tego kraju w Unii

"Nie mają czego szukać w UE". Niemcy nie chcą tego kraju w Unii

Dodano: 
Flaga UE
Flaga UE Źródło: Unsplash / Waldemar Brandt
Bawarski dziennik "Muenchner Merkur" ostro skrytykował rząd Viktora Orbana. Pojawiły się nawet glosy o tym, że Węgry "nie mają czego szukać w UE".

W przeddzień 4. rocznicy wybuchu wojny na Ukrainie niemiecka gazeta opublikował artykuł, w którym podsumowała ten okres. Dziennikarze wskazują, że, pomimo propagandy sukcesu, Rosja nie jest w stanie rozstrzygnąć sprawy na polu bitwy. Co więcej, w ostatnim czasie wręcz traci tereny zdobyte podczas poprzednich lat walki.

Niemiecki dziennik uderza w Orbana

"Muenchner Merkur" stwierdza w swoim tekście, że "Putin się uśmiecha" tylko z powodu "zdrady Orbana". Jego zdaniem, postawa węgierskiego premiera, a także szefa słowackiego rządu i prezydenta USA pomagają Rosji nadal prowadzić działania wojenne.

"Bezcharakterni szefowie rządów Węgier i Słowacji, Orban i Fico, którzy coraz bardziej bezwstydnie występują jako agenci Putina w Europie i chcą wstrzymać pomoc UE, a także dostawy energii elektrycznej do zmarzniętych Ukraińców" – napisał dziennik, dodając, że Donald Trump najchętniej sprzedałby Ukrainę Moskwie.

"można do tego dopuścić. Ukraina i jej prezydent Zełenski są dla Europy inspirującym wzorem w walce z tyranią i o zachowanie godności. Tak jak Ukraina opiera się podporządkowaniu, tak Europa musi bronić swojej wolności i bezpieczeństwa, jeśli nie chce stać się zabawką w rękach autokratów" – czytamy.

Zdaniem niemieckich dziennikarzy, Bruksela powinna w końcu zdyscyplinować Węgry, ponieważ, jako "rosyjska łódź podwodna", nie mają one "czego szukać w UE".

Budapeszt blokuje pieniądze dla Ukrainy

W piątek minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto poinformował na platformie X, że „Węgry będą blokować 90-miliardową pożyczkę UE dla Ukrainy do czasu wznowienia tranzytu ropy naftowej na Węgry rurociągiem Przyjaźń”.

„Ukraina szantażuje Węgry, wstrzymując tranzyt ropy naftowej we współpracy z Brukselą i węgierską opozycją, aby wywołać zakłócenia w dostawach na Węgrzech i podnieść ceny paliw przed wyborami” – dodał.

Czytaj też:
Orban: Nawet dzisiaj Zełenski grozi Węgrom
Czytaj też:
Dosadny list Orbana w sprawie Ukrainy. "To niemożliwe"

Źródło: Muenchner Merkur
Czytaj także