Remigiusz Paszkiewicz od 30 stycznia br. był delegowany z rady nadzorczej do czasowego wykonywania czynności prezesa zarządu oraz wiceprezesa zarządu ds. korporacyjnych na okres do czasu rozstrzygnięcia postępowań kwalifikacyjnych na te stanowiska, jednakże nie dłużej niż na trzy miesiące, po tym jak rada odwołała ze składu zarządu XII kadencji prezesa Andrzeja Szydło oraz wiceprezesa ds. korporacyjnych Piotra Stryczka.
KGHM Polska Miedź posiada szerokie portfolio projektów eksploracyjnych, rozwojowych i produkcyjnych w Polsce, Niemczech, Kanadzie, Chile i USA. Spółka jest notowana na GPW od 1997 r.; wchodzi w skład indeksu WIG20. W 2024 r. KGHM miał 35,32 mld zł skonsolidowanych przychodów.
Kulisy zmian w KGHM
Poprzedni prezes Andrzej Szydło został odwołany z funkcji prezesa KGHM pod koniec stycznia br. Były wiceminister aktywów państwowych, poseł KO Robert Kropiwnicki, poinformował na platformie X, że "dzisiaj Rada Nadzorcza KGHM odwołała prezesa Andrzeja Szydło i wiceprezesa Piotra Stryczka".
"To zła i niezrozumiała decyzja, ludzi świeżo powołanych do rady. To bardzo zła wiadomość dla firmy i regionu. Przypomnę, że Andrzej Szydło wyciągnął firmę z dołka, rozpoczął budowę trzech nowych szybów, udało się obniżyć podatek od kopalin, a cała firma ma rekordową wycenę ponad 70 mld" – napisał.
Jak informował portal businessinsider.com.pl, "tajemnicą poliszynela jest, że zdymisjonowany prezes KGHM to właśnie nominat pochodzącego z Legnicy polityka".
To dlatego Kropiwnicki zrezygnował
Robert Kropiwnicki odszedł z MAP na początku listopada 2025 roku. Media informowały nieoficjalnie, że powodem rezygnacji byłego wiceszefa aktywów państwowych był konflikt z szefem MAP Wojciechem Balczunem.
Oddelegowany wówczas do pełnienia obowiązków prezesa Remigiusz Paszkiewicz w spółce pracował od kilku dni. Do rady nadzorczej został powołany dopiero 20 stycznia, czyli 10 dni przed ogłoszeniem odwołania Andrzeja Szydły.
Czytaj też:
"Setki zawiadomień". Rozliczenia w spółkach Skarbu PaństwaCzytaj też:
Wiceprezesem KGHM jest córka polityka PSL. Minister: Nie ma upolitycznienia SSP
