Orban walczy o pieniądze z SAFE. Idzie na zwarcie z Brukselą

Orban walczy o pieniądze z SAFE. Idzie na zwarcie z Brukselą

Dodano: 
Premier Węgier Viktor Orban
Premier Węgier Viktor Orban Źródło: PAP/EPA / OLIVIER MATTHYS
Węgry opóźniają przyjęcie najnowszego pakietu sankcji UE wobec Rosji, aby zmusić Komisję Europejską do zatwierdzenia wniosku o 16 miliardów euro z programu SAFE.

Jak pisze Politico, Viktor Orban zagroził Brukseli nie tylko zablokowaniem kolejnego pakietu sankcji, ale także zawetowaniem przyznania Ukrainie 90 mld euro pożyczki. Szef węgierskiego rządu domaga się również, aby Kijów przywrócił dostawy ropy rurociągiem "Przyjaźń", który został uszkodzony w wyniku ataku Rosjan.

SAFE dla Węgier

Węgry złożyły wniosek o 16 miliardów euro w ramach unijnego programu SAFE, jednak Komisja Europejska jeszcze go nie zatwierdziła. Serwis spekuluje, że Bruksela celowo opóźnia wypłatę początkowej kwoty 2,4 mld euro, mając nadzieję na wywarcie presji na Budapeszt. Komisja Europejska oficjalnie zaprzeczyła takim twierdzeniom. Dyplomaci z kolei twierdzą, że Bruksela powinna dokończyć analizę wniosku, aby uniknąć postrzegania opóźnienia jako motywowanego politycznie. Ostateczna decyzja w sprawie wypłaty środków na obronność nadal będzie należała do stolic państw członkowskich UE.

Wcześniej Komisja Europejska wstrzymała już 17 mld euro z funduszy na rozwój regionalny i odbudowę po pandemii przeznaczonych dla Węgier z powodu obaw o stan praworządności w tym kraju.

Dyskusja w Polsce

W ubiegłym tygodniu Senat wprowadził do projektu cztery poprawki przygotowane przez koalicję rządową, m.in. gwarantujące, że spłata pożyczek zaciągniętych w ramach SAFE nie będzie finansowana z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej oraz wyłączające wydatki związane ze spłatą i obsługą bankową z minimalnego limitu wydatków na obronność.

Inna z poprawek przewiduje obowiązkowe kontrole antykorupcyjne i kontrwywiadowcze wykorzystania środków przez ABW, SKW i CBA, a także rozszerzenie obowiązków sprawozdawczych wobec komisji senackich.

Opozycja konsekwentnie krytykuje pomysł sięgnięcia po środki z SAFE.

– Program SAFE jest programem tak absurdalnym, że tylko człowiek pozbawiony możliwości używania narządu wzroku nie widzi wielkiej machlojki i szwindla niemieckiego, który jest nam tutaj proponowany – powiedział Przemysław Czarnek.

Czytaj też:
Orban wbił szpilę Tuskowi. Bolesna zaczepka w sieci
Czytaj też:
Kolejny kraj odrzucił SAFE. Zajączkowska: Według Tuska to też "zakute łby"?

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Politico
Czytaj także