O działaniach podejmowanych wobec prokuratora informuje Niezalezna.pl.
Sprawa Sławomira Nowaka. Rządzący biorą się za prokuratora
"Prokurator Jan Drelewski był autorem aktu oskarżenia przeciwko Sławomirowi Nowakowi, byłemu ministrowi w rządzie Donalda Tuska. I zaczęły się szykany" – czytamy. Portal wskazuje, że niepokojące informacje ws. tego śledczego docierały do jego dziennikarzy od kilku dni. Jedną z nich udało się potwierdzić. I tak okazuje się, że Rzecznik Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym podjął czynności wyjaśniające związane z prok. Drelewskim. Informację tę, jak podkreślono, potwierdziła rzecznik Prokuratury Generalnej prok. Anna Adamiak. "Nie przekazała jednak szczegółów sprawy, ani zakresu czynności rzecznika dyscyplinarnego" – wskazuje Niezalezna.pl, podkreślając iż niewątpliwie może być to wstęp do "dyscyplinarki".
Na tym jednak nie koniec. Wobec Jana Drylewskiego miała zapaść również decyzja o odwołaniu go z delegacji do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Podjął ją, jak podkreślono, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Portal opisuje również kuriozalną sytuację, do jakiej w związku z decyzją ministra doszło w miniony czwartek. "Ponieważ Drelewski jest chory i przebywa na zwolnieniu lekarskim, to wysłano do niego pracownika prokuratury, aby wręczył mu dokument o odwołaniu" – czytamy.
Koniec sprawy Nowaka w Polsce. Zapadła prawomocna decyzja
Przypomnijmy, że na początku lutego warszawski Sąd Okręgowy prawomocnie umorzył tzw. polski wątek sprawy byłego ministra transportu Sławomira Nowaka. Tym samym oddalono zażalenie prokuratury, która kwestionowała wcześniejszą decyzję sądu rejonowego. Sprawa dotyczyła m.in. podejrzeń o pomoc w uzyskiwaniu stanowisk i kontraktów w spółkach Skarbu Państwa oraz przyjęcia 760 tys. zł za zorganizowanie spotkania przedstawicieli firmy deweloperskiej z władzami Gdańska. W śledztwie pojawił się również zarzut prania pieniędzy na kwotę blisko 8 mln zł.
W uzasadnieniu postanowienia sędzia Anna Szymacha-Zwolińska wskazała, że w toku postępowania stwierdzono oczywisty brak faktycznych podstaw do postawienia zarzutów.
Czytaj też:
"To jest zdrada". Żurek osobiście interweniował w głośnej sprawieCzytaj też:
Groził Ziobrze, teraz się tłumaczy: To pomyłkaCzytaj też:
Manowska składa wniosek, Żurek jej grozi. "Kiedyś za to odpowie"
