Pojawiające się w sieci informacje, że nie pozwoliłem po powrocie z samotnego wyjścia Denisa na użycie wifi, jest prawdą, gdyż Denis w czasie wyprawy wysyłał do różnych mediów krytyczne informacje o naszej wyprawie i o jej uczestnikach i nie widziałem powodu, by korzystając z naszego serwisu kontynuował swoje subiekywne opinie – czytamy na Facebooku oświadczenie Krzysztofa Wielickiego.
facebook
Zdementował jednak, że "uniemożliwił Denisowi kontakt z Rodzina i najbliższymi". – Otrzymał mozliwość połaczeń telefonicznych (za darmo) z której skorzystał. Osobiście powiadomiłem o powrocie Denisa do bazy Jego Żone Olgę. Otrzymuje pełną pomoc organizatora w zejściu do Skardu, opiekę naszego Agenta oraz wszystkie bilety lotnicze w drodze powrotnej – napisał kierownik Narodowej Zimowej Wyprawy na K2.
Czytaj też:
"Oni też nie są aniołami". Urubko nie ma zamiaru przepraszać
