Gross stwierdził w programie Tomasza Lisa, że antysemityzm jest głęboko zakorzeniony w polskim społeczeństwie. Redaktor naczelny "Newsweeka" zapytał jednak, czy nie było tak, że wielu Żydów tworzyło system komunistyczny. – To jest część tego antysemickiego stereotypu – odpowiedział Gross.
"Najgorsza konsekwencja tej ustawy to otwarcie śluzy na polski antysemityzm"
Gross powiedział także, że ludzie dziękują mu za to, co napisał. Jak dodał, w zabijaniu Żydów nie brali udziału tylko pojedynczy Polacy. – Policja granatowa odegrała zupełnie katastrofalną rolę w tej zagładzie. Nie tylko oni. Także Ochotnicza Straż Pożarna, używana przez Niemców i działająca też sama z siebie – zaznaczył.
Według Grossa nowelizacja ustawy o IPN miała za zadanie "zakneblować usta historykom". – Moim zdaniem, ta ustawa była po to, żeby założyć knebel temu wspaniałemu środowisku historyków. Niewątpliwie to miało mieć taki efekt. Tak mi się wydaje (...) Najgorsza konsekwencja tej ustawy to otwarcie śluzy na polski antysemityzm – powiedział.
"Polska demokracja to jest porażka"
Gross odniósł się także do stanu polskiej demokracji i zwycięstwa PiS w 2015 roku. – Polska demokracja to jest porażka. W 1989 roku następuje przetransformowanie i nagle w 2015 roku wychodzi taki potworny karzełek, który chce zakręcić te wszystkie kurki i stworzyć jakiś autorytaryzm – ocenił.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
