Karne cła za obronę Grenlandii. Liderzy UE odpowiadają Trumpowi

Karne cła za obronę Grenlandii. Liderzy UE odpowiadają Trumpowi

Dodano: 
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i szef Rady Europejskiej Antonio Costa
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i szef Rady Europejskiej Antonio Costa Źródło: PAP/EPA
Szef Rady Europejskiej Antonio Costa i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Von der Leyen zabrali głos ws. sporu z Donaldem Trumpem o Grenlandię.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę (17 stycznia) nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę w sprawie Grenlandii, którą Trump chce przejąć.

Taryfy mają obowiązywać, dopóki USA nie osiągną porozumienia w sprawie zakupu wyspy. Dodatkowymi cłami zostaną objęte towary z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii i Wielkiej Brytanii.

Donald Trump, prezydent USA

Karne cła Trumpa ws. Grenlandii. Liderzy UE odpowiadają

Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ostrzegli, że proponowane przez Donalda Trumpa cła "osłabią relacje transatlantyckie i spowodują niebezpieczną spiralę spadkową".

Liderzy europejscy napisali w oświadczeniu, że "integralność terytorialna i suwerenność są podstawowymi zasadami prawa międzynarodowego", które jest niezbędne dla Europy i całej społeczności międzynarodowej.

twitter

Odnosząc się do wysłania przez część państw europejskich żołnierzy na Grenlandię (w liczbie kilku do kilkunastu), Costa i von der Leyen napisali, że jest to "odpowiedź na potrzebę wzmocnienia bezpieczeństwa Arktyki i nie stanowi zagrożenia dla nikogo".

"UE w pełni solidaryzuje się z Danią i narodem Grenlandii. Dialog pozostaje niezbędny i jesteśmy zdecydowani kontynuować proces rozpoczęty już w zeszłym tygodniu między Królestwem Danii a Stanami Zjednoczonymi" – wskazali szefowie RE i KE.

twitter

Czy to koniec NATO? Wszystko w rękach prezydenta USA

W grudniu minął rok od pierwszych wypowiedzi Trumpa na temat planów przejęcia Grenlandii. Prezydent USA mówił m.in., że nie wyklucza użycia w tym celu wojska. W niedawnym wywiadzie dla "New York Timesa" stwierdził, że Stany Zjednoczone mogą być zmuszone do "wyboru" między Grenlandią a NATO.

Grenlandia, zamieszkana przez ok. 57 tys. ludzi, była duńską kolonią do 1953 r., ale obecnie jest autonomicznym terytorium Królestwa Danii, w którego skład wchodzą jeszcze Wysypy Owcze.

Dania zapowiada, że w przypadku inwazji USA będzie bronić wyspy, co oznacza konflikt zbrojny wewnątrz NATO i prawdopodobnie jego koniec.

Nuuk, stolica Grenlandii

Sondaż: Większość Amerykanów sprzeciwia się użyciu wojska

Według sondażu Reuters/Ipsos przeprowadzonego w tym tygodniu, jedynie 17 proc. Amerykanów popiera wysiłki mające na celu przejęcie Grenlandii przez USA, a tylko jeden na dziesięciu uważa, że armia amerykańska powinna użyć w tym celu siły.

Stany Zjednoczone mają na Grenlandii bazę lotniczą Thule (Pituffik), która jest najbardziej wysuniętą na północ instalacją wojskową US Army.

Czytaj też:
"Nie damy się zastraszyć". Europejscy przywódcy reagują na groźby Trumpa


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: BBC / Reuters
Czytaj także