Czartoryski idzie do sądu. Pozywa... własną córkę

Czartoryski idzie do sądu. Pozywa... własną córkę

Dodano: 
Fundator i Prezydent Rady Fundacji Książąt Czartoryskich Adam Karol Czartoryski i wicepremier, minister kultury Piotr Gliński
Fundator i Prezydent Rady Fundacji Książąt Czartoryskich Adam Karol Czartoryski i wicepremier, minister kultury Piotr Gliński Źródło: PAP
Adam Karol Czartoryski oraz Maciej Radziwiłł złożyli w środę w warszawskim sądzie pozew przeciwko Tamarze Czartoryskiej – informuje portal Business Insider Polska.

Marcin Radziwiłł przekonuje, że oskarżenia córki założyciela fundacji są całkowicie niewiarygodne, a sam Adam Karol Czartoryski miał podjąć decyzję o pozwie z "ciężkim sercem".

To nie pierwszy raz, kiedy Tamara pozywa swojego ojca. Wcześniej założyła podobny pozew przeciwko swojemu ojcu w portugalskim sądzie.

– Pozwanie córki było dla niego bardzo trudną decyzją – mówi o decyzji Czartoryskiego Maciej Radziwiłł w rozmowie z portalem Business Insider Polska.

Radziwiłł przekonuje, że działania kobiety, która między innymi chce zablokować Fundację w Liechtensteinie, są niezrozumiałe. – Żąda od szwajcarskich instytucji finansowych, by nie dopuściły do charytatywnych darowizn na rzecz polskich instytucji kultury. To pokazuje prawdziwe intencje Tamary – mówi. Zdaniem Radziwiłła Tamara uważa, że darowizny przekazywane na rzecz Fundacji są ukrytą formą wynagrodzeń.

Oskarżenia księżniczki

Czytaj też:
Córka Czartoryskiego: Ojciec to rasista i antysemita. Sprzedaż kolekcji była nielegalna

Przypomnijmy, że kilka tygodni temu księżniczka Tamara Czartoryska w rozmowie z Faktem przekonywała, że transakcja pomiędzy Ministerstwem Kultury a Fundacją Czartoryskich była nielegalna, a jej ojciec jest rasistą i antysemitą. "Nie czuje się komfortowo w Polsce czy w towarzystwie Polaków" – zapewniała. Kobieta twierdzi, że pieniądze jakie zapłaciło Ministerstwo nie miały nigdy zostać przeznaczone na cele charytatywne, tylko od początku miały trafić do Adama Karola Czartoryskiego i jego żony.

– Uważam, że sprzedaż dzieł sztuki nie była konieczna, ani legalna – mówiła w rozmowie z "Faktem". Czartoryska zwierzyła się dziennikowi, że otrzymywała pogróżki. Kobiecie grożono, że jeżeli skontaktuje się z mediami, to zostanie "zniszczona przez członków fundacji".

Czytaj też:
"Kompletne bzdury". Gliński reaguje na zarzuty Tamary Czartoryskiej


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: businessinsider.com.pl
Czytaj także