– Mówią o mnie "katolka". To znaczy… sekciara. Czyli że co? Wiara w Boga czyni cię sekciarzem?! – zaznacza aktorka. – Co to w ogóle oznacza w odniesieniu do aktora? Traktuje się mnie inaczej, bo chodzę w niedzielę do kościoła? To ma mnie dyskwalifikować? Co to ma w ogóle wspólnego z zawodem, jaki wykonuję? Nie wiem, może ktoś się obawia, że zacznę na planie nauczać albo nawracać? – dodaje.
Małgorzata Kożuchowska podkreśliła, że nie obnosi się ani ze swoją wiarą, ani z poglądami.
Czytaj też:
TVN przeprasza znaną aktorkę. Chodzi o materiał sugerujący, że paliła będąc w ciążyCzytaj też:
Dziennikarka TVN najcenniejszą polską gwiazdą według "Forbesa"Czytaj też:
Scarlett Johansson ugina się pod presją lobby LGBT
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
