Kradł „na oponę”. Trafi do aresztu?

Kradł „na oponę”. Trafi do aresztu?

Dodano: 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Żyrardowscy policjanci kryminalni ujęli mężczyznę podejrzanego o kradzieże metodą „na oponę”. Usłyszał zarzuty. Teraz czeka na to, czy sąd zdecyduje o zastosowaniu wobec niego tymczasowy areszt.

Co to znaczy złodziejstwo „na oponę”? Podejrzany wybierał na parkingach samochody, w których następnie dziurawił oponę. Jasne, że kiedy kierowcy to odkrywali, zajmowali się wymianą uszkodzonej opony na nową. Bardzo często nie zamykali samochodu i zostawiali w nim rzeczy wartościowe. Z tego właśnie korzystał podejrzany, który zabierał co cenniejsze rzeczy z otwartych samochodów.

Czytaj też:
Śmiertelny wypadek w gminie Susiec. 29-latek poinformował policję dopiero następnego dnia

Problem kradzieży „na oponę” był spory – takie sytuacje się powtarzały. W związku z tym funkcjonariusze policji prowadzili wzmożone kontrole na okolicznych parkingach.

W końcu podczas jednej kontroli policjanci zauważyli, że dwaj mężczyźni wymieniają oponę. Za chwilę z drugiej strony przybył mężczyzna, wziął coś z samochodu i zaczął uciekać. Kiedy funkcjonariusze go zatrzymali, okazało się, że zabrał portfel. Zatrzymany usłyszał 11 zarzutów dotyczących tego typu przestępstw.

Okazało się, że podejrzany był wcześniej karany za kradzieże i uszkodzenia mienia. Obecnie grozi mu nawet siedem i pół roku pozbawienia wolności.

Czytaj też:
Pracownica banku oszukała klientów na 70 tysięcy

Źródło: policja.pl
Czytaj także