Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok, w którym stwierdza, że prof. Muszyński nie powinien orzekać w Trybunale Konstytucyjnym. Sam zainteresowany w sposób krytyczny odniósł się do tych działań, wskazując, że cały wyrok dotyczy de facto innej kwestii, a w sprawie oceniania legalności wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego WSA nie może orzekać, gdyż nie ma do tego prawa. Jego zdaniem członkowie WSA wybiórczo traktują sentencje i dekrety, manipulując tak, aby powstał obraz, w którym on sam nie może orzekać, prezydent powoływać sędziów, a Sejm przeprowadzić reformy sądownictwa.
Prof. Muszyński wskazuje, że skład WSA wpisuje się w wojnę z państwem polskim. "Przeciwnicy zmian myślą sobie po prostu, że mnie w ten sposób zadręczą. Niestety, mylą się" – podkreśla w rozmowie z portalem wpolityce.pl, dodając, że jest to już kolejny atak na jego osobę, który można uznać za nękanie.
"Wyrok WSA w Warszawie, choć mało nowatorski, oprawię w ramki i powieszę na ścianie w swoim gabinecie. Mam tam zdjęcia dziwolągów. Będzie pasował między jednorożcem i trójgłowym cielęciem" – podkreśla Wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego.
Czytaj też:
Mariusz Muszyński wycofał swoją kandydaturę do Sądu NajwyższegoCzytaj też:
"To postęp". Rzecznik SN komentuje ruch Ziobry
