Kraj"Strefa turbulencji w relacjach polsko-ukraińskich"

"Strefa turbulencji w relacjach polsko-ukraińskich"

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Dodano 37
JAK NAS PISZĄ NA WSCHODZIE | Zaostrza się konflikt o historię pomiędzy Warszawą a Kijowem. Ukraina wie, że może sobie na wiele pozwolić, bo Polska i tak będzie ją wspierać. Tak wynika z analizy wpływowego ukraińskiego tygodnika.

Nie wygląda na to, by spór o pamięć miał zostać szybko rozstrzygnięty. Pisze o tym Wołodymyr Krawczenko na łamach tygodnika „Dzerkało Tyżnia” („Zwierciadło Tygodnia”). Używa pogodowej metafory: pomiędzy Kijowem a Warszawą grzmi, lecą błyskawice, ale czy rozpęta się frontalna burza – to już zależy od woli obu stolic. Ostatnim „gromem” był wywiad dla RMF FM, udzielony przez Andrija Deszczycę. Ambasador postawił w nim ultimatum: ekshumacje polskich ofiar na Ukrainie zostaną wznowione, jeżeli Polska odnowi pomniki UPA w Pikulicach i Monastyrze. Deszczyca nazwał też blokadę ekshumacji emocjonalną reakcją na niszczenie ukraińskich pomników. „Z perspektywy Ukraińca w słowach ambasadora nie ma niczego skandalicznego: to jedynie próba odblokowania kwestii odbudowy ukraińskich pomników w Polsce. Ale Warszawa odebrała to inaczej. I choć strona polska już niejednokrotnie wyrażała swoje niezadowolenie polityką Kijowa w sferze pamięci narodowej, tym razem komentarze strony polskiej mają znacznie ostrzejszy i personalny charakter” – pisze Krawczenko. Cytuje anonimowe wypowiedzi wysoko postawionych polskich polityków o tym, że Warszawa jest „mocno rozczarowana” postawą Kijowa, a Deszczyca „przekroczył czerwoną linię”. Krawczenko pisze, że słowa ukraińskiego ambasadora zostały zinterpretowane jako szantaż. A Polacy – jak zaznacza anonimowe źródło w polskich władzach – nie mają zamiaru rozmawiać z Ukrainą w warunkach szantażu. „Polska nie ufa stronie ukraińskiej” – przyznaje rozmówca Krawczenki.

„Ponadto, kryzys pogłębiają nie tylko różnice w podejściu do polityki historycznej. Warszawę denerwuje również… „antypolska kampania”, którą Kijów prowadzi w Brukseli, Berlinie i Waszyngtonie”. Według naszego rozmówcy, chodzi o negatywną ocenę reformy sądownictwa w Polsce. Strona polska nie rozumie, skąd wynika taka postawa Ukrainy, skoro Warszawa nie tylko nawołuje do wzmocnienia sankcji przeciwko Rosji, ale i wspiera Ukrainę w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, a także występuje przeciwko budowie Nord Stream 2” – pisze ukraiński publicysta. Według jego rozmówcy w polskim rządzie, blokowanie ekshumacji oraz „antypolski PR” na Zachodzie uniemożliwiają Warszawie jakiekolwiek ustępstwa wobec Ukrainy w obszarze polityki pamięci. Podczas gdy Polacy zarzucają Ukraińcom szantaż, Ukraińcy zarzucają Polakom wymuszanie bezwzględnej zgody na ekshumację i „nikt nie chce ustąpić” – diagnozuje Krawczenko. Jego zdaniem równie ważne, co budowa tożsamości narodowej poprzez kult znienawidzonych nad Wisłą „bohaterów”, jest wsparcie Polski w wojnie z Rosją. „Dziś w Kijowie uważa się, że Warszawa, broniąc własnych interesów, i tak będzie wspierać nasz kraj w kwestii bezpieczeństwa. Te rachuby z jakiegoś powodu okazują się słuszne” – pisze. Krawczenko obawia się jednak, że ten stan nie będzie wieczny. Jego zdaniem Polska, wspierając we własnych interesach Ukrainę przeciwko Rosji, może jednocześnie, śladem Węgier, blokować jej integrację z Unią Europejską. „Oczywiście, dopóki rządzi PiS, relacje dwustronne będą permanentnie się psuć z uwagi na różnice w polityce historycznej” – pisze Krawczenko. Zaznacza przy tym jednak, że PiS ma bardzo dobre sondaże i najprawdopodobniej jeszcze długo partia Kaczyńskiego będzie rządzić nad Wisłą. I o ile sam Kaczyński jest gwarantem zarówno nieprzejednanego stanowiska w sferze polityki historycznej, jak i ostrej postawy Polski wobec Rosji, o tyle najbardziej prawdopodobny jego następca – Mateusz Morawiecki – „może budzić ukraińskie obawy”. Chodzi oczywiście o prorosyjskie poglądy ojca obecnego premiera. Samego Mateusza Morawieckiego ukraiński dziennikarz nazywa „charyzmatycznym politykiem, który pozycjonuje siebie jako przedstawiciela młodego pokolenia Polaków”. „Generalnie rzecz biorąc, obawy Kijowa wobec Morawieckiego juniora nie są bezpodstawne. Mało prawdopodobne, żeby za rządów tego polityka relacje polsko-ukraińskie wyszły ze strefy turbulencji: kwestia pamięci historycznej dwóch krajów dalej będzie podsycać tlący się konflikt” – podsumowuje publicysta tygodnika „Dzerkało Tyżnia”.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ api
 37
  • Hdndh IP
    Ukraincy na wschodzie mają problem z Rosją na zachodzie będą mieli z Polską bo w końcu nasze ciemne elity nie wytrzymają do tego jeszcze na południowym zachodzie z Węgrami. Ukraińcy pogońcie wasze elity bo was ciągną na dno a to będzie koniec waszej wolności. Trzeba pochylić głowę i przyznać się do winy tak robią ludzie honorowi a następnie myśleć o przyszłości na kłamstwie nic się nie utrzyma.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • POLSKI LACH IP
      CZAS SIE Z ROSJA DOGADAC I USTALIC STARE GRANICE WTEDY UPowcy BEDA CICHO SIEDZIEC !!!
      Dodaj odpowiedź 25 2
        Odpowiedzi: 0
      • Chichot IP
        Ukraina to państwo, które nigdy nie stało na własnych nogach......i nigdy nie stanie. Prędzej, czy później rozleci się z hukiem. Młodzi Ukraińcy już wiedzą, że z tym państwem, swojej przyszłości nie zbudują. Dla wielu z nich Polska jest ziemią obiecaną, dzięki której mają coś stabilnego w życiu. Dzisiaj Ukrainiec pracujący w mojej firmie, ściągnął matkę do roboty, bo tam za miesiąc zarabiała tyle, ile on w 2 dni. Czarno to wszystko widzę, ale mi ich nie żal. Żeby mieć państwo, nie wystarczy tylko chęć posiadania wolności, trzeba ciężko pracować, a nawet służyć ojczyźnie. Takiej chęci oddania się sprawom ojczyzny, ja w Ukraińcach nie widzę. Wymordowali tylu Polaków, a dzisiaj u nich tyrają, czy to nie ironia losu? Obecnie, części włodarzy kijowskich wydaje się, że są podmiotem, ale są tylko zabawką, sprytnie rozgrywaną przez USA i bardzo szybko się o tym przekonają. Jak długo będą potrzebni Ameryce, tak długo będą pod kroplówką. Kroplówka i nic więcej, oto ich przeznaczenie.
        Dodaj odpowiedź 34 0
          Odpowiedzi: 0
        • dziadek IP
          Przez 20 lat zmienili się wszyscy nasi sąsiedzi a my wciąż mentalnie jesteśmy w 20 wieku.
          Dodaj odpowiedź 3 30
            Odpowiedzi: 1
          • dziadek IP
            Niestety Polaka polityka zagraniczna była i jest bezgranicznie głupia na wielu poziomach.
            Dodaj odpowiedź 30 8
              Odpowiedzi: 0
            • Nie możemy zapomnieć o historii IP
              Treść została usunięta
              Dodaj odpowiedź 5 33
                Odpowiedzi: 1
              • realista IP
                I co zrobić z tymi xskxurwysynami? Trudno. Trzeba ich wspierać dalej. Lepiej, żeby ich Ruscy tłukli po zakutych łbach niż nas. Takie jest moje zdanie.
                Dodaj odpowiedź 16 3
                  Odpowiedzi: 0
                • i tyle IP
                  Ukraiński rząd zawsze będzie stał za Niemcami przeciwko Polsce. Najpierw pomniki UPA tam a później może w Warszawie? M.in. Ukraińcy finansują ekranizację tej ohydnej, paszkwilowatej i kłamliwej powieści "Malowany ptak" w której Kosiński przedstawił polskich chłopów jako dewiantów, sadystów i morderców Żydów.
                  Dodaj odpowiedź 39 1
                    Odpowiedzi: 0
                  • bandera d UPA IP
                    Stop ukrainizacji Polski!
                    Dodaj odpowiedź 72 1
                      Odpowiedzi: 0
                    • jajaraca IP
                      Uzależnianie ekshumacji i godnego pochówku ofiar ludobójstwa od odnowienia i legalizacji pomników ludobójców to iście ukraińska metoda postępowania i trzeba przyznać, że na świecie ze świecą by szukać bydlaka, który by wpadł na równie szatański pomysł. Ale równocześnie przyznać trzeba, że kolejne rządy polskich idiotów zrobiły wszystko, żeby to bydło maksymalnie rozzuchwalić. Ale zdaje się, że już nawet do najbardziej tępych i zacietrzewionych pisowców zaczyna docierać z jaką bezczelną antypolską swołoczą mają do czynienia i jak bardzo się szmacą dając sobą pomiatać i pluć sobie w twarz prymitywnym banderowskim neonazistom.
                      Dodaj odpowiedź 65 2
                        Odpowiedzi: 0
                      • śmierć banderowcom ! IP
                        Tak długo jak będzie panować Giedrojićowski debilizm, zamiast Piłsudczykowsko -Dmowskiego polsko - centryzmu, nic się nie zmieni. Ludzie chyba do tej pory nie rozumieją o co chodziło zarówno w jednej, jak i w drugiej koncepcji. Większość osób ani nie czytało Piłsudskiego ani tym bardziej Dmowskiego. Teza jakoby Dmowski był prorosyjski, a Piłsudski antyrosyjski czy o zgrozo, pro ukraiński jest po prostu tak debilna, że trudno to w ogóle tłumaczyć. Obaj byli propolscy i nic więcej. Z tym niestety Polacy do tej pory mają problem. Z nacjonalizmem. Rządzi u nas jakieś karykaturalne połączenie liberalizmu czy raczej libertarianizmu z patriotyzmem. I to jest problem dla Polski, numer jeden. To połączenie zresztą występuje i na Wschodzie, na Ukrainie. To libertarianizm i dosłownie, sranie na własny naród, doprowadziło Ukrainę do upadku. Tak jak doprowadza Polskę. Można się śmiać z Rosjan, ale oni, kwestie państwa i władzy stawiają wyżej niż własne, prywatne dobro. U nas jest na odwrót. A nacjonalizm polega na stawianiu interesu narodu ponad własne dobro, jako jednostki. Po prostu, jeśli całemu narodowi, żyje się dobrze i mi, jako członkowi tegoż narodu, również żyje się dobrze. Wszystkie państwa, z Polską na czele mają z tym problem, choć Zachód przynajmniej miał to w przeszłości. Tak długo jak Polacy, Ukraińcy czy Rosjanie, będą stawiać interes własny, własnego tyłka niż interes kraju i narodu, wspólnoty, tak długo będzie u nas syf, kiła i mogiła. O tym właśnie pisali zarówno Dmowski jak i Piłsudski, a nie o tym, komu trzeba laskę robić czy Ukraińcom czy Rosjanom, a może Zachodowi czy innej żydowskiej kloace.
                        Dodaj odpowiedź 47 3
                          Odpowiedzi: 1
                        • Taka prawda IP
                          .. na Ukrainę nigdy nie "weszliśmy" . Zachodnią część (Małopolska Wsch/Galicja Wsch) Kazimierz Wlk odziedziczył po Księciu Halickim Bolesławie Jerzym II w 1340r a po krótkim panowaniu węgierskim została formalnie przyłączona do Korony przez Jadwigę w 1387r. Region ten NIGDY nie był częścią Moskwy/Rosji aż do 1945r (okupowany przez Rosjan 1914-15 i 1939-1941). Wschodnia Ukraina od 1320r zależna od Litwy a od 1369r część Wlk Ks Litewskiego, przyłączona do Korony w efekcie Unii Lubelskiej 1569 jako część prowincji małopolskiej do 1793r. Prawdopodobnie źródłem różnicy pomiędzy Ukraińcami i Rosjanami jest fakt iż Rusini od XIV w byli w europejskiej sferze kulturowo-politycznej natomiast Moskwa po uzyskaniu niepodległości w 1490r utrzymała system rządów odziedziczony po Mongołach, w wielu aspektach do dziś. Na marginesie określenie "Rosja/Rosjanin" nie istniało do XIXw, zostało wynalezione w celu zaakcentowania jakoby "odwiecznych praw" Moskwy do wszystkich ziem ruskich. Napoleon prowadził wojnę nie z "Rosją" lecz z Moskwą (Moscovie), w powstaniu listopadowym "Chłopicki na przedzie na Moskala nas wiedzie", alianci walczyli z Moskwą/Moskalami (Muscovy/Muscovites) podczas wojny krymskiej 1853 r i jeszcze podczas I w.ś. Legioniści "tłukli Moskali".
                          Dodaj odpowiedź 22 1
                            Odpowiedzi: 0
                          • I wszystko jasne ! IP
                            Ukraina nie chce się odciąć od swojej nazistowskiej przeszłości z okresu II Wojny Światowej. Jak wielki to był problem niech powie kilka cyfr. W Niemieckich formacjach służyło wtedy ponad 300 tysięcy Ukraińców. Szkołę SS w Trawnikach pod Lublinem ukończyło ponad 15 tysięcy Ukraińców. W niemieckich obozach śmierci takich jak Treblinka , Bełżec, Sobibór i kilku innych ukraińskich strażników było trzy razy więcej niż niemieckich. UPA to była organizacja nazistowska . Ukraińcy z braku innych bohaterów stawiają tych bandytów na cokołach. Dopóki tak będzie porozumienie polsko- ukraińskie jest niemożliwe !!!
                            Dodaj odpowiedź 39 2
                              Odpowiedzi: 0
                            • sssss IP
                              Jeden Ukrainiec jest chochoł.
                              Dwa Ukraińcy to oddział partyzancki.
                              Trzy Ukraińcy to oddział partyzancki ze zdrajcą.
                              Dodaj odpowiedź 20 2
                                Odpowiedzi: 0
                              • Ale jaja ! Ale jaja ! IP
                                Przychodzi UPAiniec do polskiego lekarza i mówi że ma depresję. Lekarz mówi mu :
                                - Proszę nasrać do worka, wkroić jeszcze do tego jedną cebulę drobno posiekaną i
                                5 ząbków czosnku. Worek zamknąć na 3 dni bardzo szczelnie, potem otworzyć i
                                wdychać to co się tam znajduje przez następny tydzień.
                                Po 10 dniach przychodzi banderowiec i mówi że jest już zdrowy ale chciałby wiedzieć
                                co mu dolegało.
                                Lekarz odpowiada:
                                - To była tęsknota za ojczyzną.
                                Dodaj odpowiedź 21 2
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także