Ogromne opóźnienia pociągów. 100 minut na 100 lat niepodległości? To chyba przygotowują się na 300 lecie…

Ogromne opóźnienia pociągów. 100 minut na 100 lat niepodległości? To chyba przygotowują się na 300 lecie…

Dodano: 
fot. zdjęciu ilustracyjne
fot. zdjęciu ilustracyjne Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Wystarczyło drobne załamanie pogody i pociągi już opóźnione. 100, 200, 300 minut to był wczoraj w PKP standard.

Rok 2010. Podroż pociągiem z północy Polski w góry to prawdziwy koszmar. 600 minut opóźnienia to standard. Władze tłumaczą opóźnienia złymi warunkami atmosferycznymi.

Tuż przed Bożym Narodzeniem był przecież atak zimy. Pasażerów te tłumaczenia nie przekonują, a nad ministrem Cezarym Grabarczykiem gromadzą się czarne chmury.

Rok 2018. Wrzesień. Mrozu nie ma. Temperatura przekracza nawet 10 stopni. Wściekli pasażerowie czekają na dworcach w całym kraju. Opóźnienie 100 minut (prawie dwie godziny) jest standardem. Ale bywa i 300, 400 minut.

„100 minut na stulecie niepodległości” – „Gazeta Wyborcza” cytuje ironiczny cytat jednego z pasażerów. Z kolei portal spider’sweb.pl pisze o tym, że w pociągac dalekobieżnych jest wciąż problem z internetem. Konkretnie – internet nie działa wcale.

„To jest dopiero fenomen, że wybudowaliśmy sobie supernowoczesną linię kolejową i ona nadal jest niekompatybilna z nowoczesnymi metodami komunikacji. Internet w pociągach PKP Intercity łapie się co najwyżej przypadkiem, na chwilę i tylko, gdy ma się szczęście” – czytamy na stronie www.spidersweb.pl.

Czytaj też:
W Pendolino w końcu będzie WiFi

Źródło: Gazeta Wyborcza / www.spidersweb.pl
Czytaj także