Protest przed szkołą, gdzie sprofanowano krzyż. "Nie możemy na to pozwolić"

Protest przed szkołą, gdzie sprofanowano krzyż. "Nie możemy na to pozwolić"

Dodano: 
Protest przed Szkołą Podstawową w Kielnie
Protest przed Szkołą Podstawową w Kielnie Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
Przed szkołą podstawową w Kielnie zorganizowano protest po doniesieniach o sprofanowaniu krzyża przez jedną z nauczycielek.

Do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 r. na lekcji języka angielskiego. Nauczycielka Szkoły Podstawowej w Kielnie (woj. pomorskie) miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża w sali lekcyjnej, a gdy młodzież odmówiła, miała sama go zdjąć i wyrzucić do kosza na śmieci.

W czwartek przed placówką zorganizowano protest wobec postawy nauczycielki. – Syn zadzwonił do mnie i powiedział, że nauczycielka zdjęła krzyż i wyrzuciła go do śmietnika. Byłem bardzo zbulwersowany, jakby coś we mnie zamarło. Zapytałem jeszcze syna, czy jest pewien, powiedział, że tak, i że powiedzieli mu o tym koledzy z równoległej klasy, w której to się działo – powiedział Radiu Zet jeden z rodziców. Ocenił, że "rodziców zbulwersowała ta sprawa jako katolików". – Gratuluję postawy uczniów, którzy przeciwstawiają się takiemu zachowaniu. Zobaczymy, jak to się dalej potoczy. Ja informację o całej sprawie dostałem 15 grudnia, nie wiem, czemu to tyle trwa. Mam nadzieję, że poznamy szczegóły – dodał.

Mama jednego z uczniów, która była też jedną z osób składających zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa powiedziała, że "wszystko zaczęło się już od września". – Zaczęły się przepychanki o krzyż pomiędzy panią katechetką, a panią od angielskiego, które łączyła jedna sala – relacjonuje. Według kobiety, ta sama nauczycielka zdjęła także ze ściany godło.

Poseł PiS z interwencją poselską u wójta

W proteście wzięła udział poseł Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk (wcześniej udała się do wójta gminy Szemud Ryszarda Kalkowskiego z interwencją poselską). – Trzy tygodnie trwało, zanim instytucje cokolwiek zrobiły. Bulwersujący dla mnie jest fakt, że mówimy o tym od dawna, a prokuratura mogła już wszcząć postępowanie z urzędu – powiedziała Radiu ZET.

– Sprawa jest tak bulwersująca, bo to dotyczyło również szkalowania księdza w niewybredny sposób, określanie samego krzyża, jaki on jest ładny czy brzydki, wrzucenia go do kosza, czyli profanacji. To są elementy, które podlegają pod kodeks karny. Zwłaszca w Polsce, gdzie jest to symbol narodowy. Nie możemy sobie pozwolić, żeby ktoś podnosił rękę na krzyż. Szanujemy nasz dorobek kulturowy, naszą religię – dodała.


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Radio Zet
Czytaj także