Były premier Mateusz Morawiecki spotkał się w poniedziałek z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Zdjęcie ze spotkania zamieścił eurodeputowany tej partii Adam Bielan.
"Są pomysły, jest porozumienie i wspólny kierunek. A że czasem iskrzy? Kto się lubi, ten się czubi" – napisał Bielan w poście opublikowanym w nocy w serwisie X.
Spotkanie odbyło się w związku z ostrym sporem wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości o założone przez byłego premiera stowarzyszenie Rozwój Plus, do którego przystąpiło kilkudziesięciu parlamentarzystów PiS.
Kaczyński zagroził członkom stowarzyszenia, że nie znajdą się na listach wyborczych jego partii. Morawiecki zapewnił jednak, że na listach będą, a prezes PiS został – jego zdaniem – wprowadzony w błąd.
Były premier tłumaczy, że poprzez stowarzyszenie chce wspierać PiS i trafić do wyborców centroprawicowych.
Libicki: Kaczyński usypia Morawieckiego
Spotkanie Morawiecki-Kaczyński skomentował w nagraniu zamieszczonym w sieci senator PSL Jan Filip Libicki, w przeszłości związany z PiS i partią Polska Jest Najważniejsza.
– Jestem skromnym, prostym senatorem, ale pozwolę sobie powołać się na mój przykład. W roku 2005, kiedyśmy się przepychali z Jarosławem Kaczyńskim o kształt listy parlamentarnej, grożąc wyjściem z PiS, postawiliśmy prezesa pod ścianą – wspomina.
Jego zdaniem, Kaczyński bał się, że jeśli Libicki i spółka opuszczą partię, odbije się to na wyborczym wyniku ugrupowania. – Więc zgodził się (prezes PiS – red.) na taką listę, jaką chcieliśmy. Następnie oskubywał nas sukcesywnie z poszczególnych sojuszników i kiedy cztery lata później próbowaliśmy powtórzyć manewr, mógł już nas spokojnie, bez problemu wyrzucić. I to zrobił – powiedział senator PSL.
Wyraził przekonanie, że taka sama technika stosowana jest wobec Morawieckiego, którego Kaczyński "usypia". – Testem powinno być to, co się teraz stanie z Krzysztofem Szczuckim. Moim zdaniem procedura będzie posuwać się dalej, jeśli chodzi o jego usunięcie z PiS – wskazał Libicki.
PiS traci poparcie. Pierwszy taki sondaż
Według najnowszego sondażu United Serveys dla Wirtualnej Polski, stowarzyszenie Morawieckiego mogłoby liczyć na 5,1 proc. poparcia, czyli minimalnie przekroczyć próg wyborczy i wprowadzić do Sejmu 14 posłów.
Koalicja Obywatelska zdobyłaby 32,1 proc. głosów i 195 mandatów, a PiS – 20,3 proc. i 115 miejsc w Sejmie.
W zeszłym tygodniu CBOS opublikował badanie, w którym poparcie dla partii Kaczyńskiego wynosi tylko 18,2 proc. To najgorszy wynik PiS od czasu wyborów parlamentarnych w 2023 r.
Czytaj też:
Morawiecki porozumiał się z Kaczyńskim. Müller o nocnych ustaleniach
