Mateusz Morawiecki zapewnia, że nigdzie się z PiS nie wybiera. Także Jarosław Kaczyński komunikuje, że obecny spór raczej nie doprowadzi do rozłamu w partii, choć scenariusza takiego nie można wykluczyć. Tymczasem w mediach pojawił się pierwszy sondaż uwzględniający ewentualną "partię Mateusza Morawieckiego".
Sondaż. "Partia Morawieckiego" przekracza próg
W ankiecie pracowni United Survey na zlecenie Wirtualnej Polski nieistniejąca formacja bazująca na Stowarzyszeniu Rozwój Plus przekroczyła próg wyborczy z wynikiem 5,1 proc. poparcia. Środowisku byłego premiera z ramienia PiS zabrakłoby jednak jednej "szabli" do założenia klubu parlamentarnego – mogłoby bowiem liczyć na 14 mandatów.
KO przed PiS
Koalicja Obywatelska dostała w sondażu 32,1 proc. głosów (wzrost o 1,6 pkt proc. w zestawieniu z poprzednim badaniem tej pracowni). Ugrupowanie premiera Donalda Tuska mogłaby liczyć na 195 mandatów w Sejmie.
Chęć oddania głosu na Prawo i Sprawiedliwość zadeklarowało 20,3 proc. pytanych (spadek o 3,4 pkt proc.), co oznacza, że największe ugrupowanie opozycyjne miałoby 115 miejsc w Sejmie.
Konfederacje łącznie ponad 100 posłów
Na ostatnim miejscu podium uplasowała się Konfederacja Wolność i Niepodległość z poparciem 13,2 proc. wyborców (spadek o 1 pkt proc. w stosunku do poprzedniego sondażu). Ugrupowanie, któremu przewodzi Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen otrzymałoby 68 mandatów.
Czwarte miejsce należy do Konfederacji Korony Polskiej pod wodzą Grzegorza Brauna, na którą oddanie głosu zadeklarowało 8,5 proc. badanych (wzrost o 0,1 pkt proc.). Ugrupowanie polskiego posła do Parlamentu Europejskiego wprowadziłoby do Sejmu 36 posłów.
PSL i Polska 2050 pod progiem
Do Sejmu weszłaby jeszcze Lewica z 7,8 proc. badanych (spadek o 0,2 pkt proc.). Oznacza to, że do dyspozycji tego ugrupowania byłyby 32 miejsca w niższej izbie parlamentu.
Polskie Stronnictwo Ludowe (3,2 proc.), Partia Razem (3,1 proc.) i Polska 2050 (0,5 proc.) są w tym sondażu pod progiem.
Kaczyński: Mówię jasno – trzeba wybrać
Przypomnijmy, że w ub. czwartek władze PiS zdecydowały o postawieniu członkom Stowarzyszenia Rozwój Plus ultimatum, podkreślając, że, przynależność do innych podmiotów politycznych jest zabroniona przez statut partii. Jak przekazał Rafał Bochenek, każdy, kto nie zrezygnuje z członkostwa w stowarzyszeniu Mateusz Morawieckiego będzie musiał liczyć się z konsekwencjami dyscyplinarnymi.
W piątek Jarosław Kaczyński potwierdził, że jeśli inicjatywa ma mieć charakter konkurencyjny wobec PiS, to dla zaangażowanych w stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego nie będzie miejsca na lisach tej partii.
Były premier konsekwentnie utrzymuje, że jego przedsięwzięcie nie jest wymierzone w PiS i nie ma na celu doprowadzenia do rozłamu. Polityk mówił o tym m.in. w sobotnim wywiadzie w RMF 24, a także w poniedziałek rano na Kanale Zero.
Czytaj też:
"Tyrania partyjna" Kaczyńskiego a Tuska. Rokita wskazał różnicęCzytaj też:
Wielomski: Kaczyński stał się dla Waszyngtonu zbędny, wręcz kłopotliwy
