Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapowiedział, że w święto Konstytucji 3 Maja na Zamku Królewskim prezydent Karol Nawrocki powoła radę do spraw nowej Konstytucji.
O rozpoczęciu procesu tworzenia rady do spraw nowej konstytucji współpracownik głowy państwa poinformował w piątek w Polsat News. Jak przekazał, dzień wcześniej zaproszenia do prac w radzie trafiły do przedstawicieli klubów i kół poselskich.
Prezydent powoła radę ds. nowej Konstytucji
Prezydent proponuje, by każdy klub wyznaczył dwóch przedstawicieli, każde koło po jednym przedstawicielu. Do tego dojdzie zespół ekspertów i ta rada będzie pracowała nad projektem nowej ustawy zasadniczej.
Leśkiewicz powiedział, że projekt nowej ustawy zasadniczej ma zostać opracowany do końca kadencji Karola Nawrockiego, która upływa w 2030 roku.
Rada ma się składać z trzech trzonów. Oprócz wspomnianych przedstawicieli klubów i kół parlamentarnych i ekspertów mają do niej wejść także osoby, które mają "różną wrażliwość, różne poglądy, różne postrzeganie kwestii dotyczących prawa, funkcjonowania prawa", przekazał rzecznik prezydenta.
Nawrocki liczy na konsensus polityczny
Pałac Prezydencki zdaje sobie sprawę, że osiągnięcie porozumienia w sprawie nowej konstytucji nie będzie łatwo. Rafał Leśkiewicz jest jednak dobrej myśli i podkreśla, że praca rady będzie konkretna i merytoryczna.
– To jest przecież decyzja o charakterze politycznym, niezależnie od tego, jak na to byśmy patrzyli. Konstytucja jest oczywiście najważniejszym aktem, ustawą zasadniczą, ale musi być wypracowana w ramach pewnego konsensusu politycznego – powiedział rzecznik, podkreślając, że w plan prac wpisane jest referendum, choć "szczegóły będą wypracowane w toku".
Prace nad nową ustawą zasadniczą Karol Nawrocki zapowiedział w orędziu po zaprzysiężeniu na urząd prezydenta. – Wydarzyło się tak wiele sporów kompetencyjnych, w ostatnim czasie tak regularnie łamano polską konstytucję, że my jako klasa polityczna musimy zacząć działać nad rozwiązaniami nowej ustawy zasadniczej, która będzie gotowa do przyjęcia, mam nadzieję i wierzę, w roku 2030 – powiedział wówczas.
Czytaj też:
Leśkiewicz: Rozwody typu Las Vegas nie sprzyjałyby demografiiCzytaj też:
Nawrocki: Słowa Tuska o USA niebezpieczne dla Polski. To najgorszy premier po 89 r.
