"Rozlokowane w Kaliningradzie rosyjskie rakiety Iskander, których zasięg umożliwia uderzenie w Berlin, decyzja o redukcji amerykańskiego wojska oraz brak potwierdzenia rozmieszczenia na terenie Niemiec pocisków Tomahawk stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa Niemiec" – pisze Konrad Schuller na łamach gazety "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung".
"FAS": Wojska USA powinny zostać w Niemczech
Czterech generałów w stanie spoczynku ocenia, że rosyjski atak na NATO, a szczególnie na kraje bałtyckie, za jak najbardziej możliwy. "Putin ma problemy w domu. Wojna z Ukrainą jest w fazie stagnacji, gospodarka znajduje się pod presją. Jeżeli Putin uzna, że znalazł się w ślepej uliczce, to może próbować zrobić coś spektakularnego" – mówi "FAS" brytyjski marszałek lotnictwa Greg Bagwell. Z kolei generał Mick Ryan z Australii wskazuje: "Putin wie, że nie może wrócić do kraju z pokonaną armią. Dlatego musi coś zrobić, a atak na kraje bałtyckie byłby kuszący". "Największe zagrożenie stanowią lata do 2029 r." – uważa niemiecki generał Juergen-Joachim von Sandrart.
"W przypadku wojny Niemcy stałyby się celem. Przez Niemcy przebiegają najważniejsze szlaki zaopatrzenia NATO. Aby pomóc Bałtom, Amerykanie muszą wykorzystać niemieckie drogi, porty i szyny. Rosja próbowałaby odciąć te linie atakując cele w Polsce i Niemczech" – komentuje Bagwell. Wojskowy uważa, że zagrożone byłyby Ryga, Kłajpeda, Gdańsk i Bremerhaven.
Wszyscy rozmówcy "FAS" uważają, że groźbie wojny można zapobiec, jeżeli NATO pokaże, że może się skutecznie bronić. Gen Ben Hodges uznał za szkodliwą zapowiedź wycofania wojsk z Niemiec przez USA, ponieważ stwarza ona wrażenie, że Ameryka nie jest zdecydowana na obronę Europy. "Czy Trump może przenieść amerykańskie bazy do bardziej przyjaznych krajów, na przykład do Polski? To byłoby trudne, a powodem jest geografia. Zachodnie Niemcy są 'optymalnie oddalone' od potencjalnego przeciwnika, Rosji. Polska jako hub dostaw zaopatrzenia leży za blisko. Rosyjskie rakiety czy drony mogłyby dosięgnąć (tego obszaru) w krótkim czasie. Szczególnie groźna rakieta Iskander M ma zasięg 500 km. Warszawa i Berlin znajdują się w jej zasięgu, w przeciwieństwie do zachodu Niemiec" – czytamy.
"Trump szkodzi Ameryce"
"Właśnie dlatego baza Ramstein znajduje się w zachodniej części Niemiec. Zdaniem gen. Bena Hodgesa, Ramstein jest najważniejszą amerykańską instalacją w Europie. Jest nie tylko lotniskiem, lecz centrum całej grupy placówek, włącznie ze szpitalem wojskowym. Na stworzenie alternatywy w innym miejscu, Trump potrzebowałby 'dziesięcioleci i miliardów dolarów'. Amerykanie nie płacą w Niemczech podatków, ani czynszu, oszczędzając według wyliczeń z 2013 r. miliard dolarów rocznie. Hodges uważa, że prezydent Trump zdecydował o wycofaniu żołnierzy z Niemiec, ponieważ chciał ukarać niemiecki rząd, ale w rzeczywistości szkodzi Ameryce. Równocześnie szkodzi też potencjałowi odstraszania w Europie. Pociski Tomahawk są konieczne, aby trzymać w szachu Iskandery i 'wymusić respekt ze strony Rosji'. W przeciwnym razie Bremerhaven czy Berlin mogą stać się zakładnikami" – opisuje niemiecka gazeta.
Czytaj też:
Więcej wojsk USA w Polsce? Przydacz do Tuska: Nie przeszkadzaj
