Sejm odrzucił w ubiegły czwartek wotum nieufności wobec minister zdrowia. Przeciwko odwołaniu Jolanty Sobierańskiej-Grendy ze stanowiska opowiedziało się 238 posłów, za było 212, a dziewięciu nie wzięło udziału w głosowaniu. Wśród posłów, którzy stanęli w obronie szefowej resortu zdrowia była Anna Maria Żukowska.
We wniosku o wotum nieufności wobec szefowej Ministerstwa Zdrowia wskazano, że Jolanta Sobierańska-Grenda pogłębiła kryzys finansowy w służbie zdrowia.
Za odwołaniem minister byli wszyscy obecni w sali plenarnej przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji, a także Marek Jakubiak, Marcin Józefaciuk i Paulina Matysiak (niezrzeszeni) oraz członkowie koła Razem. Dziewięciu deputowanych nie wzięło udziału w głosowaniu.
Sobierańska-Grenda: Wiele rzeczy jest do uporządkowania
Do sytuacji w służbie zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda odniosła się w środę na antenie Polsat News. Szefowa resortu wskazała, co już udało się zrobić. – Jeżdżę po kraju i widzę, jak się ludzie cieszą z tego, że 18 miliardów przynosi realne już korzyści – powiedziała.
– Przede wszystkim mamy e-rejestrację, która uwolniła nam terminy. Od 1 lipca będą w chodziły kolejne specjalizacje, w których będzie można się zarejestrować w taki dogodny sposób. Mamy w tej chwili w procedowaniu ustawę o e-zdrowiu szeroko pojętym. W związku z tym mam nadzieję, że ona uzyska akceptację i będziemy w stanie zaproponować skróconą ścieżkę diagnostyczną poprzez e-konsylium, więc to wszystko na pewno usprawni pracę i podmiotów i dostępność dla pacjentów – wymieniała minister. – Natomiast oczywiście wiele rzeczy jest do uporządkowania, nie wszystko się od razu dzieje, ale cieszę się, że chociażby zaczynamy porządkować sieć hematologiczną – przyznała.
Jak podkreśliła Sobierańska-Grenda, "dzisiaj mamy już 220 mld w tym przeznaczony na NBP". – Już w tej chwili nie szacujemy, że około 15-16 mld będzie nam brakowało. To bardzo duża kwota. Przede wszystkim chciałabym, żebyśmy mieli poczucie, że pieniądze, które przeznaczamy na publiczny system ochrony zdrowia, są wydawane w sposób racjonalny, należyty i w trosce o pacjenta, natomiast myślę, że tutaj oczywiście zawsze będę optowała za większymi pieniędzmi dla systemu ochrony zdrowia – mówiła minister. – Wiemy, że pojawiają się różne projekty na stole tych rozwiązań – dodała.
Minister zdrowia: Jestem za solidarnościowym płaceniem składki
Szefowa resortu zdrowia zwróciła również uwagę na kwestię składki zdrowotnej.
– Składka zdrowotna, oczywiście nowy podatek, który mógłby być wprowadzony. Jestem przede wszystkim za tym, żeby solidarnościowo płacić dzisiaj składkę zdrowotną, więc myślę, że poważnej dyskusji wymagają również te grupy uprzywilejowane, które dzisiaj płacą składkę na dużo niższym poziomie – powiedziała Jolanta Sobierańska-Grenda.
Minister podkreśliła, że chodzi jej o rolników, ale – jak zaznaczył – jest to szersza dyskusja.
Czytaj też:
Głosowała, ale się nie cieszyła. Żukowska tłumaczy się ze swojej decyzjiCzytaj też:
Dramatyczna sytuacja podkarpackiego szpitala. Potężny dług i obniżone pensje
