"Redaktor z 'Wykrywacza Kłamstw' tłumaczy się ze złej wymowy nazwiska Joanny Pinkwart, po czym ponownie wymawia je z błędem. Na dodatek wmawia, że nigdy takiego błędu nie popełnił oraz że nie będzie zniżał się do poziomu Krzysztofa Stanowskiego. Ten program prowadzą jeszcze na poważnie czy to już parodia" – kpi jeden z użytkowników serwisu X.
W programie "Wykrywacz kłamstw" prowadzący przekręcił nazwisko dziennikarki Kanału Zero Joanny Pinkwart, nazywając ją "Pingwart". W kolejnym wydaniu przekonywał, że wcale nie doszło do pomyłki i kolejny raz wymienił Joannę "Pingwart".
Nieudana próba dyskredytacji dziennikarki KZ
"HIT. Nazwałem ich ostatnio debilami, ponieważ w "Wykrywaczu Kłamstw" wzięli się za Joannę Pinkwart, ale – mimo nazwy programu – pomylili jej nazwisko ("Pingwart"). Odpowiedzieli na antenie: że znają ją bardzo dobrze od lat i wiedzą jak się nazywa. No i znowu nazwali ją Pingwart. Wyjaśnienie jest jedno: to Joanna Pinkwart nie wie jak się nazywa" – skomentował szef KZ Krzysztof Stanowski. W środę Stanowski napisał: "Ci debile w 'Wykrywaczu Kłamstw' nawet nie potrafili prawidłowo podać nazwiska Joanny Pinkwart (a nie Pingwart)".
W programie próbowany zdyskredytować dziennikarkę. – Krytykująca TVP Info Joanna Pingwart wcześniej przez wiele lat pracowała w Telewizji Polskiej za czasów prezesury Jacka Kurskiego, była reporterką Teleexpressu, a także korespondentką TVP w Waszyngtonie – przypomniał prowadzący.
Joanna Pinkwart, obecnie pracująca w Kanale Zero, była związana z TVP już od 2007 roku. Początkowo pracowała w krakowskiej "Kronice", a od grudnia 2009 roku w Warszawie jako redaktor "Teleexpressu" i TVP Info. Od czerwca 2019 roku była stałą korespondentką TVP w Waszyngtonie, gdzie wraz z Rafałem Stańczykiem zastąpiła Zuzannę Falzmann.
